ZAPOWIEDŹ: Przerwać serię Rosy

ZAPOWIEDŹ: Przerwać serię Rosy

Energa Czarni w hicie kolejki zmierzą się w niedzielę z Rosą Radom, która we własnej hali w tym sezonie jeszcze nie przegrała. Wyjazdowy mecz z tak silną drużyną będzie z pewnością bardzo trudny, ale słupszczanie zrobią wszystko, by wygrać. Ewentualne zwycięstwo znacznie przybliżyłoby nasz zespół do pierwszej piątki TBL. Spotkanie pokaże Polsat Sport i Polsat Sport News.

Przedostatnie spotkanie pierwszej rundy sezonu zasadniczego będzie dla Energi Czarnych bardzo ważne. W bardzo wyrównanej lidze każde zwycięstwo jest na wagę złota - ale wygrana w hali rywala o lepszym bilansie byłaby jeszcze cenniejsza. Zespół Wojciecha Kamińskiego w zaplanowany sposób wdarł się do czołówki TBL i jest aktualnie jednym z najsilniejszych w lidze. W trwającym sezonie radomianie przegrali zaledwie cztery razy i tylko w jednym przypadku można rozpatrywać go w kategoriach „wpadki”. Przez całe rozgrywki Rosa prezentuje równą, wysoką formę i apetyty w Radomiu na spory sukces wzrastają z każdą kolejką.

Jeszcze w październiku Rosa rozegrała swój najsłabszy mecz, przegrywając w Toruniu z Polskim Cukrem 61:74. Od tamtej pory imponuje konsekwencją, bez większych problemów pokonując po kolei wszystkie drużyny, które aktualnie znajdują się za nią w tabeli. Zauważyć jednak trzeba, że gdy już radomianie grają ze ścisłą czołówką (Turów, Stelmet, AZS), to przegrywają wysoko (odpowiednio 19, 14 i 18 punktami). Dla Energi Czarnych najistotniejsze jest z kolei to, że Rosa w trwającym sezonie notuje serię 7 zwycięstw na własnym parkiecie, którego nikomu nie udało się zdobyć. Traktujemy to jako wyzwanie!

Najsilniejszą bronią radomian dotychczas były rzuty z dystansu, które trafiają zespołowo ze skutecznością aż 40% i są wiceliderami ligi w tym elemencie. Jeszcze tydzień temu byli najlepsi, ale zepsuli swój wskaźnik rozgrywając fatalny mecz w Zielonej Górze, gdzie trafili zaledwie 1 z 19 rzutów za trzy. Stelmet doskonale pokazał, jak należy grać z Rosą - osłabić ją pod koszem (szybkie faule Turka), dobrze wprowadzać obronę strefową, a następnie zmuszać do mało zespołowej gry i rzutów z niewygodnych i nieprzygotowanych dobrze pozycji.

Rosa jest jedną z najlepiej broniących drużyn w Polsce, pozwalając swoim rywalom na zdobywanie przeciwko niej zaledwie 68 pkt. - to najmniej w całej lidze. Radomianie utrzymują przeciwników przy skuteczności poniżej 40% rzutów z gry i wymuszają na nich ponad 16 strat na spotkanie. To imponujące wyniki, które wyraźnie wskazują na kluczowe elementy w grze Energi Czarnych.

Liderem Rosy jest amerykański rozgrywający Danny Gibson, ale kluczową opcję w ataku stanowi środkowy John Turek. Wiele zależy także od weterana polskich parkietów, Serba Uroša Mirkovicia, który z ławki rezerwowych zdobywa ponad 10 pkt. w każdym meczu. Bardzo istotną rolę w Radomiu pełnią Polacy: Kamil Łączyński, Michał Sokołowski, Robert Witka i Łukasz Majewski, choć ostatni z nich ostatnio narzekał na problemy zdrowotne. Właściwie każdy w rotacji Rosy może być bardzo groźny i oprócz rezerwowego środkowego Kima Adamsa - każdy grozi rzutem z dystansu.

Spotkanie między Rosą a Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę 4 stycznia o godz. 20:00 w Radomiu. Transmisja z meczu w Polsacie Sport i Polsacie Sport News rozpocznie się kwadrans wcześniej. Relację radiową przeprowadzi portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Danny Gibson / Kamil Łączyński / Jakub Schenk
  2. Michał Sokołowski / Jakub Zalewski / Daniel Szymkiewicz
  3. Łukasz Majewski / Damian Jeszke
  4. Robert Witka / Uros Mirković
  5. John Turek / Kim Adams

Trenerem Rosy jest Wojciech Kamiński.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."