ZAPOWIEDŹ: Rewanż konieczny

ZAPOWIEDŹ: Rewanż konieczny

Choć emocje po derbowym starciu z AZS jeszcze do końca nie opadły, w czwartek Energa Czarni zaczynają walkę o jak najwyższą pozycję przed play-off w rywalizacji z najlepszymi zespołami górnej szóstki. Pierwszym przeciwnikiem słupszczan będzie Asseco Prokom, z którym po ostatnim meczu nasi koszykarze mają rachunki do wyrównania.

Niestety nie pierwszy raz terminarz dla Energi Czarnych nie jest zbyt łaskawy i już w pierwszej kolejce rywalizacji w szóstkach zmierzą się z gdyńską ekipą. Choć z każdej strony docierają kolejne sygnały o trudnej sytuacji finansowej Mistrzów Polski oraz o poszukiwaniach nowych klubów przez czołowych zawodników Asseco Prokomu, ewentualny rozpad drużyny nie nastąpi z dnia na dzień.

Najprawdopodobniej Przemysław Zamojski, Adam Hrycaniuk, Łukasz Koszarek i Rasid Mahalbasić wystąpią jeszcze w starciu ze słupszczanami i bardzo możliwe, że będzie to ich ostatni mecz w barwach gdyńskiej ekipy. Dlatego też nasz zespół czeka spore wyzwanie, bowiem inni rywale w rywalizacji z Asseco Prokomem mogą mieć zdecydowanie łatwiejsze zadanie.

– My robimy swoje i przygotowujemy się do spotkania z Asseco Prokom w przekonaniu, że nasi rywale wystąpią w pełnym składzie. Nastawiamy się na wszystkich zawodników z Gdyni, wiemy co i jak robią, jakie mają zagrywki i nie liczymy na żadne cuda, że ktoś z nich może nie zagrać – mówi trener Andrej Urlep. – Nie skupiamy się na tym, co się dzieje w Gdyni. Oni mają swoje problemy, a my myślimy tylko o tym, by z nimi wygrać – dodaje Michał Nowakowski.

Asseco Prokom mimo ubytku kilku swoich zawodników w trakcie sezonu to w obecnym składzie wciąż bardzo silna drużyna, która mierzy w obronę mistrzowskiego tytułu. Tacy gracze jak Koszarek, Hrycaniuk, Zamojski to podpory narodowej reprezentacji, a są przecież jeszcze chociażby Mateusz Ponitka, Piotr Pamuła, Krzysztof Roszyk, Robert Witka, czy Piotr Szczotka, którzy również w kadrze występują bądź występowali. Jedynym obcokrajowcem w składzie jest Mahalbasić, który jest liderem austriackiej kadry i w takim zestawieniu trener Andrzej Adamek nie ma żadnych problemów z rotacją.

– Wyraźnie widać, że Asseco Prokom to bardzo doświadczona drużyna i jeśli jego zawodnicy są na 100% skoncentrowani, to stanowią niezwykle silny zespół. Mają dobrego rozgrywającego, według mnie najlepszego w Polsce (Koszarek), świetnych strzelców, są silni pod koszem. To kompletna drużyna, która również znakomicie gra w obronie i trzeba bardzo, bardzo dobrze przeciwko nim zagrać, by osiągnąć to, co chcemy. A chcemy wygrać ten mecz – podkreśla trener Urlep. – Tradycyjnie nie zdradzę, jakie są nasze atuty. Wiemy, jak chcemy grać, co musimy zrobić, by wygrać i wierzę, że moi zawodnicy to zrealizują – dodaje trener Energi Czarnych.

Dla słupszczan spotkanie w Gdyni z Asseco Prokomem będzie miało wyjątkowy wymiar. To właśnie w hali Mistrzów Polski nasi koszykarze rozegrali pod koniec stycznia swoje najsłabsze spotkanie w sezonie, po którym nastąpiła zmiana na stanowisku szkoleniowca Energi Czarnych. Czarne Pantery przegrały w Gdyni aż 60:85, w każdym elemencie gry ustępując utytułowanym rywalom. Najlepszym zawodnikiem meczu był Przemysław Zamojski, który miał 26 punktów, a kolejne 20 dorzucił Ponitka.

 

Czujemy ogromną chęć rewanżu za ten mecz, w którym zostaliśmy pokonani na całym polu. Te spotkanie to był po prostu jakiś żart z naszej strony. Teraz chcemy się odegrać, chcemy im udowodnić, że jesteśmy silniejszym zespołem. Mam nadzieję, że wygr… chociaż nie. Wygramy ten mecz. Czy będą w pełnym składzie, czy nie: wygramy – zapowiada Michał Nowakowski. – Teraz nasza obrona jest na zupełnie innym poziomie. Przy trenerze Urlepie każdy z nas zrobił progres i nie mogę się doczekać chwili, gdy pokażemy Asseco Prokomowi, że Energa Czarni potrafią grać w defensywie – dodaje skrzydłowy Energi Czarnych.

W swoim ostatnim spotkaniu w rundzie Asseco Prokom wysoko pokonał rozpędzoną Polpharmę 88:64. Znakomitą formę potwierdzili Zamojski i Ponitka, a świetnie zagrał także Mahalbasić (wszyscy po 18 punktów). Energa Czarni z kolei w debrach wygrali z AZS 85:77, a do sukcesu poprowadził ich duet podkoszowych – Valdas Dabkus miał 17 pkt. i 11 zb., a Yemi Gadri-Nicholson 16 pkt. i 8 zb.

Spotkanie Asseco Prokomu z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w czwartek (14 marca) o godz. 19:30 w HSW Gdynia. Mecz będzie można śledzić za pośrednictwem płatnego przekazu wideo na stronie plk.pl. Transmisje radiowe przeprowadzą Radio Koszalin i portal gp24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Łukasz Koszarek / Tomasz Śnieg
  2. Przemysław Zamojski / Piotr Pamuła
  3. Mateusz Ponitka / Krzysztof Roszyk
  4. Robert Witka / Piotr Szczotka
  5. Adam Hrycaniuk / Rasid Mahalbasić

Trenerem Asseco Prokomu jest Andrzej Adamek.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."