ZAPOWIEDŹ: Spryt czy siła?

ZAPOWIEDŹ: Spryt czy siła?

Przebiegłe Pantery kontra silne Tury – w niedzielę przekonamy się, kto okaże się lepszy. W ramach siódmej kolejki TBL Energa Czarni zmierzą się na wyjeździe z PGE Turowem, który w tym sezonie radzi sobie znakomicie. Tym razem nasi koszykarze nie są stawiani w roli faworytów, ale oczywiście do Zgorzelca pojechali sprawić niespodziankę.

Co ciekawe, słupszczanie przed sezonem aż trzykrotnie odnosili zwycięstwa w hali w Zgorzelcu, w której grało im się naprawdę dobrze. Podczas Międzynarodowego Turnieju o Puchar Prezesa PGE Energa Czarni pokonali kolejno izraelski Hapoel Galil Gilboa 85:72, niemiecki NY Phantoms Brunszwik 87:79, a także czeski BK JIP Pardubice 104:73, zgarniając tym samym główne trofeum. Nie było im jednak dane zmierzyć się z gospodarzami, którzy nieco w cieniu Stelmetu Zielona Góra zbudowali bardzo ciekawy i niezwykle groźny zespół.

PGE Turów, podobnie jak Energa Czarni, ma na swoim koncie zaledwie jedną przegraną. W tabeli znajduje się jednak nieco niżej, bowiem nie rozegrał jeszcze meczu pierwszej kolejki z Treflem. W swoich czterech wygranych zgorzelczanie notowali średnio aż 23 punkty przewagi, co musi imponować. Z drugiej jednak strony, wspomniane cztery zwycięstwa przygraniczna ekipa zanotowała z dotychczas czterema najsłabszymi drużynami ligi – AZS, Stabill Jeziorem, Polpharmą i Kotwicą. Gdy przyszło im się zmierzyć z silniejszym zespołem, Anwilem, było znacznie trudniej i włocławianie triumfowali w Zgorzelcu.

Taki cel stoi właśnie przed Energą Czarnymi. Bukmacherzy nie dają wielkich szans słupskiej drużynie, podobnie jak koszykarscy eksperci, którzy widzą w PGE Turowie realne zagrożenie dla broniących tytułu zawodników z Zielonej Góry. Zawodnicy Andreja Urlepa nie oglądają się jednak na to, co mówią inni i pewnie realizują swoje założenia, odnosząc ostatnio trzy zwycięstwa z trójmiejskimi zespołami (Asseco w lidze i dwa razy z Treflem w Pucharze Polski). Być może bez dodatkowej presji o niespodziankę w Zgorzelcu będzie im łatwiej.

Nasi najbliżsi rywale w ostatniej kolejce bardzo wysoko pokonali na wyjeździe Kotwicę 93:69, nie pozostawiając żadnych złudzeń ekipie, która sprawiła już w tym sezonie sporo problemów m.in. Stelmetowi i właśnie Enerdze Czarnym. W poniedziałek natomiast PGE Turów nie dał najmniejszych szans rosyjskiemu Enisej Krasnojarsk, z którym wygrał w ramach rozgrywek ligi VTB 98:74. Kolejne świetne spotkanie zanotował Damian Kulig, zdobywca 20 punktów.

To właśnie polski podkoszowy jest w tym sezonie jedną z najważniejszych postaci PGE Turowa i jego najlepszym strzelcem. Kulig zdobywa średnio ponad 14 pkt. i 4 zb., trafiając ze skutecznością wynoszącą aż 70%! Wicemistrzowie Polski mają w swoim składzie jeszcze kilku czołowych Polaków – m.in. Wiśniewskiego, Dylewicza, Chylińskiego – co jest ich wielką siłą. Udało im się również zachęcić do gry w czarno-zielonych barwach bardzo solidnych graczy z zagranicy – J.P. Prince jest jedną z najjaśniejszych gwiazd całej TBL, Tony Taylor świetnie prowadzi grę całego zespołu, a Ivan Žigeranović gwarantuje odpowiedni poziom gry podkoszowej. Jest jeszcze młody rozgrywający Nemanja Jaramaz (średnio 10 pkt. z ławki), a także czekający na swoją szansę Kyle Barone i Denis Krestinin.

Spotkanie PGE Turowa z Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę o godz. 18:00 w Zgorzelcu. Transmisję (płatną) z meczu będzie można obejrzeć za pośrednictwem internetowej platformy Ipla.tv.

Skład naszych rywali:

  1. Tony Taylor / Nemanja Jaramaz
  2. Łukasz Wiśniewski / Michał Chyliński
  3. J.P. Prince / Jakub Karolak / Denis Krestinin
  4. Filip Dylewicz / Piotr Stelmach
  5. Ivan Žigeranović / Damian Kulig / Kyle Barone

Trenerem PGE Turowa jest Miodrag Rajković.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."