ZAPOWIEDŹ: To nie jest zwykłe spotkanie!

ZAPOWIEDŹ: To nie jest zwykłe spotkanie!

Już w niedzielę w Koszalinie Energa Czarni spotkają się w derbowym pojedynku z drużyną AZS. Po latach zwycięstw w zwanej „kurnikiem” Hali Gwardii nasi koszykarze zamierzają przenieść tradycję do nowej Hali Widowiskowo Sportowej. Trenerzy i zawodnicy słupskiego zespołu, choć w większości nie są jeszcze zaprawieni w derbowych bojach, z pełnym przekonaniem podkreślają, że doskonale wiedzą, iż nie jest to zwykły mecz.

Grafikę opracowała firma www.riocreativo.pl

Choć historia ligowych spotkań między Energą Czarnymi a AZS stoi po stronie naszej drużyny i to właśnie słupszczanie częściej schodzili z parkietu z triumfalnymi gestami zwycięstwa (6 wygranych w Koszalinie w 9 spotkaniach), przy każdym kolejnym derbowym pojedynku schodzi ona na dalszy plan. Niezależnie od składów obu zespołów, ich sytuacji w tabeli czy osiąganych wyników, derby na środkowym Pomorzu – choć brzmi to trywialnie – zawsze rządzą się swoimi prawami. Teraz, w sytuacji gdy nasz odwieczny rywal ma nową halę, silny skład i od początku sezonu prowadzi kampanię pod hasłem „To jest nasz czas”, Energa Czarni szczególnie będą chcieli nieco zepsuć mające mocne podstawy dobre nastroje w Koszalinie. Oczywiście potrzebują do tego wsparcia swoich kibiców.

– To będzie wielki mecz. Słyszałem już wszystko o rywalach i świetnych meczach Energi Czarnych w historii tej rywalizacji. Będziemy walczyć, dobrze się przygotujemy i damy z siebie wszystko. Mam nadzieję, że przyjedziecie nas dopingować – mówi w przedmeczowej zapowiedzi Michała Farmasa Todd Abernethy. – Przed nami wielkie derby i nikomu nie trzeba wyjaśniać, czym jest ten mecz. Gramy na wyjeździe i tak, jak nas nie może tam zabraknąć, tak samo Wy też musicie tam być. Mam nadzieję, że zrobicie prawdziwe show i pomożecie nam wygrać, a o tych derbach będzie głośno – dodaje Marcin Dutkiewicz.

Skoro budowanie atmosfery mamy już za sobą, warto przyjrzeć się składom drużyn, które w niedzielę zmierzą się w walce o miejsce na fotelu lidera Tauron Basket Ligi. Wśród naszych rywali w ostatnim czasie nie było problemów zdrowotnych, a co więcej, na parkiet powraca kapitan AZS Igor Milicić, które przez ostatnie kilka miesięcy przechodził rehabilitację. Gorzej sytuacja wygląda w Enerdze Czarnych, ponieważ z urazami zmagają się Robert Tomaszek i Todd Abernethy.

 

Już tradycją w tym sezonie jest to, że podczas treningów nie mam do dyspozycji wszystkich zawodników. Tym razem poza treningami był Robert Tomaszek, który poza kontuzją pleców ma również problemy rodzinne. Mimo wszystko mam nadzieję, że będzie mógł zagrać w Koszalinie. Dla nas każdy zawodnik jest bardzo ważny – mówi trener Marius Linartas.

W tym sezonie AZS posiada najsilniejszy zestaw graczy w swojej ekstraklasowej historii. Liderem drużyny jest Łukasz Wiśniewski (16 pkt., 3 as.), który po dobrym sezonie w Sopocie na stałe wskoczył do czołówki najlepszych Polaków na swojej pozycji. Pod koszami rządzą Darrell Harris (13 pkt., 9 zb.) i Jeff Robinson (14 pkt., 5 zb.), którzy otrzymują solidne wsparcie od Pawła Leończyka (11 pkt., 4 zb.). Dla „Leona”, który przez aż cztery sezony był jednym z ulubieńców słupskiej publiczności, są to najlepsze rozgrywki od trzech lat. Grą koszalinian dyryguje natomiast kolejny kadrowicz Robert Skibniewski, który teraz otrzyma wsparcie od wspomnianego Milicicia.

 

AZS to bardzo silna i przede wszystkim wyrównana drużyna. Bardzo groźni są Skibniewski, Wiśniewski, Kuebler, Robinson czy Harris. Mają dużo dobrych zawodników i powstrzymanie jednego czy dwóch nie znaczy, że wygramy. Dlatego musimy przede wszystkim patrzeć na siebie, musimy przede wszystkim zagrać jak drużyna i zrealizować nakreślony przed spotkaniem plan – zaznacza trener Energi Czarnych.

Nasi koszykarze w ostatnich tygodniach zaskakiwali całą Tauron Basket Ligi. Najpierw udało im się to za sprawą w sumie 9 wygranych z rzędu (wliczając mecze pucharowe), pozostawiając w pokonanym polu m.in. Trefl, Asseco Prokom i Anwil, natomiast w ubiegłą niedzielę niestety zszokowali koszykarską Polskę przegraną z ostatnim w tabeli Startem. Nawet nieobecność Tomaszka w tym pojedynku nie powinna przełożyć się na wysoką porażkę (68:82), a jeśli Energa Czarni chcą walczyć w tym sezonie o najwyższe cele, nie mogą sobie pozwolić na więcej takich wpadek, a i gdzieś stracone punkty muszą odrobić.

 

Mecz ze Startem był dla nas naprawdę srogą lekcją i uważam, że teraz nie powinniśmy mieć problemów z koncentracją przynajmniej do świąt Bożego Narodzenia (śmiech). Jeśli chcemy walczyć o coś więcej, niż tylko miejsce w pierwszej szóstce, nie możemy przegrywać w taki sposób. Spotkanie w Koszalinie będzie dla nas dobrym doświadczeniem, w takiej atmosferze musimy potrafić sobie poradzić – dodaje trener Marius Linartas.

Podobnie jak w latach ubiegłych, liga i TVP Sport stanęły na wysokości zadania i kibice w całej Polsce będą mogli ekscytować się tym spotkaniem podczas transmisji na żywo. To również pewne pocieszenie dla tych fanów Energi Czarnych, którzy mimo największych chęci musieli pogodzić się z brakiem biletów. Derby AZS – Energa Czarni rozegrane zostaną w niedzielę (2 grudnia) o godz. 17:30 w Hali Widowiskowo-Sportowej w Koszalinie. Początek transmisji w TVP Sport o godz. 17:15.

Grałem już w spotkaniach przy takiej atmosferze i nie mogę się doczekać niedzieli. Mamy w drużynie sporo doświadczonych zawodników, którzy wiedzą, jak należy radzić sobie w tego typu spotkaniach. Choćby Marcin Dutkiewicz mówił nam o tym, jak ważny jest to mecz dla kibiców w obu miastach, ale należy pamiętać też, że te spotkanie jest równie ważne dla nas, to będą bardzo cenne dwa punkty. Zrobimy wszystko, by wygrać – zapowiada Levi Knutson.

Skład naszych rywali:

1. Robert Skibniewski / Sek Henry / Igor Milicić
2. Łukasz Wiśniewski / Michael Kuebler
3. Bartłomiej Wołoszyn / Artur Mielczarek
4. Paweł Leończyk / Jeff Robinson
5. Darrell Harris / Rafał Bigus

Trener – Teo Cizmić

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."