ZAPOWIEDŹ: Trzecia twierdza do zdobycia

ZAPOWIEDŹ: Trzecia twierdza do zdobycia

Energa Czarni dotychczas świetnie spisują się w halach, w których gospodarze nie są zbyt gościnni. Udało nam już się zdobyć - jako jedyni w lidze - obiekty w Radomiu i we Wrocławiu. Teraz czas na powtórzenie sukcesów w Gdyni, gdzie miejscowe Asseco w lidze przegrało tylko raz. Należy koniecznie podkreślić, że ranga tego spotkania będzie bardzo wysoka.

Zespół Asseco rozegrał już dziesięć meczów na własnym parkiecie, który jest dla niego bardzo przyjazny. Charakterystyczna bryła gdyńskiego obiektu, głośny doping kibiców i najwyraźniej odpowiadające strzelcom Asseco obręcze sprawiły, że dotychczas gospodarze przegrali u siebie tylko raz, a ich przeciwnikiem było wtedy - choć trudno uwierzyć - Jezioro Tarnobrzeg. W międzyczasie w Gdyni punkty traciły takie zespoły, jak Stelmet, AZS, Śląsk i Trefl.

Ranga rozgrywanego w środę spotkania jest bardzo wysoka, ponieważ Energa Czarni m.in. z Asseco bezpośrednio rywalizują o jak najwyższe miejsce przed rozpoczęciem play-off.  W tej chwili gdynianie mają o dwie porażki więcej od słupszczan, więc w przypadku ich wygranej różnica dzieląca obie drużyny będzie wynosić już tylko 1 punkt. Nasi koszykarze muszą zrobić wszystko, by zwyciężyć w Gdyni, ponieważ ewentualna wygrana może otworzyć im drogę do nawet czwartego miejsca po sezonie zasadniczym, które gwarantuje przewagę parkietu w ćwierćfinale.

Ostatnie swoje spotkania obie drużyny rozegrały w ramach Gdynia Basket Cup Pucharu Polski, którego gospodarzem było właśnie Asseco. Zespół prowadzony przez Davida Dedka zawiódł jednak swoich kibiców i odpadł z rywalizacji już w ćwierćfinale, przegrywając z Rosą Radom 75:83. Rosa przerwała także marsz słupszczan po puchar, którzy po zwycięstwie w pierwszym meczu z mistrzami Polski ze Zgorzelca, w półfinale na własne życzenie pozwolili radomianom na odrobienie strat, doprowadzenie do dogrywki i ostateczną wygraną 78:71.

W pierwszej rundzie gospodarzami byli rzecz jasna Energa Czarni, którzy dopiero po dogrywce wygrali z Asseco 90:83. Spotkanie było bardzo wyrównane, a prowadzenie zmieniało się niemal co kwartę. Nasi koszykarze mieli już wygraną w rękach, ale rywale zdobyli ostatnie 7 pkt. w regulaminowym czasie gry i rzutami wolnymi Waltona doprowadzili do dogrywki. W niej znacznie lepsi byli słupszczanie, którzy za sprawą trójek Mokrosa i Franklina zapewnili sobie sukces. Najlepszym naszym graczem w tym meczu był Kyle Shiloh, który zdobył 20. Aż 30 pkt., ale też 8 strat miał lider Asseco A.J. Walton.

To właśnie amerykański rozgrywający jest najważniejszą postacią gdyńskiej drużyny. Walton notuje średnio aż 17 pkt. oraz po 5 zbiórek i asyst. Podkoszowym dominatorem jest mierzący aż 217 cm Ovidijus Galdikas, który zapisuje na swoim koncie 12 pkt., 11 zb. i 3 bloki. O sile Asseco w dużej mierze stanowią Polacy, będący charakterystyczną dla Gdyni mieszanką doświadczenia z młodością. Przemysław Frasunkiewicz i Piotr Szczotka są mentorami dla Filipa Matczaka, Sebastiana Kowalczyka, Przemysława Żołnierewicza i Jakuba Parzeńskiego. Groźny potrafi być także 23-letni Serb, Lazar Radosavljević.

Spotkanie między Asseco a Energą Czarnymi rozegrane zostanie w środę w hali Gdynia Arena, jego początek zaplanowano na godzinę 19:00. Przekaz wideo z meczu będzie dostępny w serwisie emocje.tv, relacje radiowe przeprowadzą portal GP24.pl oraz Polskie Radio Koszalin.

Skład naszych rywali:

  1. A.J. Walton / Sebastian Kowalczyk
  2. Filip Matczak / Przemysław Żołnierewicz
  3. Przemysław Frasunkiewicz / Lazar Radosavljević
  4. Piotr Szczotka / Jakub Parzeński
  5. Ovidijus Galdikas / Roman Szymański

Trenerem Asseco jest David Dedek.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."