ZAPOWIEDŹ: W otwarte karty

ZAPOWIEDŹ: W otwarte karty

Energa Czarni w niedzielę zmierzą się z zespołem Trefla, tym samym, który w ostatnich tygodniach wyeliminowali w dwóch meczach z dalszego udziału w rozgrywkach Intermarché Basket Cup Pucharu Polski. Sopocianie od początku tygodnia mobilizują się na rewanż, chcąc udowodnić naszej drużynie, że wcale nie są od niej gorsi. W tym spotkaniu z pewnością nie zabraknie emocji i dodatkowych atrakcji, które tym razem przygotuje firma Mondelez Polska.

Zanim o meczu kilka słów o jego sponsorze, grupie Mondelez Polska. Choć jej nazwa na pierwszy rzut oka może wydawać się obca, wystarczy wskazać jedynie kilka jej marek, aby doskonale wiedzieć, z jak znaną firmą mamy do czynienia. Milka, Oreo, Jacobs, Alpen Gold, Prince Polo, 3Bit, Delicje, Maxwell House, Halls, Łakotki, Petitki Lubisie – to wszystko produkty, za które odpowiada sponsor tego meczu. Mondelez specjalnie na mecz z Treflem przygotował dla kibiców naszego zespołu prawdziwą moc atrakcji, mnóstwo słodyczy i gadżetów, a wraz z naszą Czarną Panterą kibiców zabawiać będą Krowy Milki! Dlatego wybierając się na mecz, zabierzcie ze sobą całe rodziny!

fot. Krzysztof Markowski

W ciągu ostatnich niewiele ponad dwóch tygodniach Energa Czarni z Treflem zmierzyli się dwukrotnie. 13 listopada w Sopocie nasi koszykarze wystąpili w znacznym osłabieniu, bez Rocky’ego Trice’a, Michała Nowakowskiego i Keitha Wrgihta, a mimo to potrafili pokonać faworyzowanych gospodarzy 77:69. Aż 27 pkt. i 10 zb. miał w tym spotkaniu Garrett Stutz i to na nim skupiła się defensywa Trefla w rewanżu rozgrywanym w Hali Gryfia 20 listopada. Energa Czarni tym razem musieli radzić sobie bez Tomasz Śniega, a skoncentrowana na pomalowanym obrona sopocian pozwoliła rozszaleć się Jordanowi Hullsowi, autorowi 22 pkt. i 4 as.

Takie wyniki to zaskoczenie. Głównie ze względu na fakt, że Trefl to zdobywca Intermarché Basket Cup Pucharu Polski w ostatnich dwóch sezonach i wydawało się, że sopocianie zrobią wszystko, by podtrzymać dobrą passę. Na drodze stanęli im jednak niezwykle ambitni, zmotywowani i walczący o każdą piłkę słupszczanie, którzy w obu rozegranych spotkaniach byli stroną wiodącą i ich wygrana w dwumeczu była pewna.

Trefl to bardzo silna drużyna i pucharowe wyniki w odniesieniu do realiów TBL mogą nie mieć żadnej mocy. Nasi najbliżsi rywale w ostatnim czasie wyspecjalizowali się w gromieniu najsłabszych zespołów w lidze. Na własnym parkiecie pokonywali kolejno Stabill Jezioro (87:59), Polpharmę (92:66) oraz Kotwicę (102:80), ustalając średnie rozmiary zwycięstwa na ponad 25 punktów!

Szczególnie imponująca była wygrana z kołobrzeżanami, choć jej ostateczny wynik nie robi wielkiego wrażenia. Wszystko to przez rozluźnienie się sopocian i dość asekuracyjną grę w drugiej połowie, bowiem zwycięstwo zapewnili sobie już w pierwszej połowie, w której wychodziło im dosłownie wszystko. Chwilę po rozpoczęci trzeciej kwarty, po kolejnej trójce Adama Waczyńskiego, na tablicy widniał wynik 82 do… 31! W tym spotkaniu 27 pkt. przy skuteczności 10/12 z gry zdobył wspomniany Waczyński, a poza nim czterech innych graczy miało 10 i więcej pkt.

Biorąc pod uwagę fakt, że Energa Czarni i Trefl rozegrali między sobą już dwa mecze pucharowe, a przed sezonem trzy sparingi, obie ekipy znają się doskonale, a ich trenerzy będą stoją przed olbrzymim wyzwaniem, jak zaskoczyć jeszcze czymś swojego przeciwnika. Teraz nie uda się już skierować obrony rywali na konkretnego zawodnika, bowiem w starciach z Treflem niemal każdy miał już okazję do pokazania się z najlepszej strony. W podobnej sytuacji są Energa Czarni, znakomicie wiedzący, że Trefl to nie tylko Waczyński, Leończyk i Gadri-Nicholson. Poza nimi w każdym momencie liderami mogą się stać Vasiliauskas, Michalak lub Jeter, a na dodatek pozostają jeszcze w odwodzie świetni defensorzy – Roszyk, Stefański i Majstorović.

Nie ma możliwości, aby wskazać w takim spotkaniu faworyta. Pewne jest, że czekają nas olbrzymie emocje, ponieważ to nie tylko kolejny pojedynek bardzo wyrównanych zespołów, ale również walka o „cztery” punkty. Bardzo prawdopodobne jest, że Energa Czarni i Trefl pod koniec sezonu będą w ligowej tabeli sąsiadami i właśnie wtedy będziemy myślami powracać do bezpośrednich starć w sezonie regularnym.

Przypominamy wszystkim kibicom, że oprócz atrakcji przygotowanych przez Mondelez Polska, w przerwie spotkania będzie można wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania jest najlepsza gra sportowa na świecie, czyli NBA 2K14. Konkurs pn. „Gorące Krzesła”, którego partnerem jest firma CENEGA (wydawca NBA 2K14 w Polsce),  udział biorą cztery osoby, które przyjmują pozycję startową na czterech krzesłach. Na linii rzutów wolnych, po drugiej stronie boiska, znajdują się piłki – należy umieścić je w koszu celnym rzutem. Ten, kto dokona tego jako pierwszy, wraca na krzesło, ale przed nim stoją już tylko trzy. W ten sposób – drogą eliminacji – wyłania się zwycięzcę. Wszystkich kibiców gorąco zachęcamy do zabawy!

Spotkanie między Energą Czarnymi a Treflem rozegrane zostanie w niedzielę 1 grudnia o godz. 20:00. Późna pora rozpoczęcia meczu to efekt transmisji w Polsat Sport News. Jednak nawet najlepsza transmisja telewizyjna nie zastąpi niezwykłej atmosfery Hali Gryfia i niesamowitych emocji, których można doświadczyć wraz ze wspólnotą kibiców zgromadzonych na trybunach. Zapraszamy!

Skład naszych rywali:

Lance Jeter / Šarunas Vasiliauskas / Paweł Dzierżak

Michał Michalak / David Brembly

Adam Waczyński / Krzysztof Roszyk

Paweł Leończyk / Marcin Stefański

Yemi Gadri-Nicholson / Milan Majstorović

Trenerem Trefla jest Darius Maskoliunas

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."