ZAPOWIEDŹ: Wciąż walczymy o czwórkę

ZAPOWIEDŹ: Wciąż walczymy o czwórkę

Energa Czarni już w środę zmierzą się w Zielonej Górze z mającymi olbrzymie ambicje gospodarzami w przedostatnim meczu drugiego etapu TBL. Słupszczanie w tym sezonie nie pokonali jeszcze Stelmetu i pewne jest, że powalczą o przerwanie tej niekorzystnej serii. Ekipa Mihailo Uvalina z kolei wciąż liczy się w walce o drugie miejsce przed play-off i na pewno zrobi wszystko, by pokonać naszych koszykarzy.

Jeszcze kilka dni temu słupszczanie myśląc o meczu w Zielonej Górze mogli nie brać pod uwagę występu największej gwiazdy Stelmetu, Waltera Hodge’a. Lider naszych najbliższych rywali po meczu z Treflem w okolicy stolika sędziowskiego użył kilku słów, za które został ukarany dyskwalifikacją w dwóch kolejnych spotkaniach. Komisja Odwoławcza PZKosz, po rozpatrzeniu odwołania klubu z Zielonej Góry, zadecydowała jednak o zmniejszeniu kary dla jednego z najlepszych strzelców Tauron Basket Ligi i będzie mógł on zagrać już w środę.

Z pewnością nie ułatwi to zadania naszym koszykarzom, a należy również pamiętać, że w szeregach Stelmetu na pozycjach obwodowych grają tak znakomici koszykarze, jak pierwszy rozgrywający kadry narodowej Łukasz Koszarek, wieloletni kapitan Energi Czarnych Mantas Cesnauskis, czy zawsze groźny Kamil Chanas. Obwód nie jest jednak jedyną siłą zielonogórzan, którzy dysponują „na papierze” najmocniejszym i najbardziej wyrównanym składem w całej lidze. Gwiazdami, obok Hodge’a i Koszarka, są także choćby Quinton Hosley, czy Oliver Stević. Bliżej kosza momentami nie do zatrzymania jest również Dejan Borovnjak. Nie sposób zapomnieć również o byłych zawodnikach Energi Czarnych grających w Stelmecie – poza Cesnauskisem wśród naszych przeciwników grają Marcin Sroka, Zbigniew Białek i Łukasz Seweryn.

Niezwykle silna kadrowo ekipa z Zielonej Góry już trzykrotnie pokonała w trwającym sezonie Energę Czarnych. Co istotne, dwa z tych zwycięstw zostały odniesione na parkiecie Hali Gryfia, a wygrana w Winnym Grodzie była bardzo wyraźna, choć był to dopiero początek sezonu i wiele się od tego czasu zmieniło. W ostatnim spotkaniu w drugim etapie Stelmet długo wygrywał i kontrolował grę, jednak w połowie czwartej kwarty słupszczanie doprowadzili do remisu. O zwycięstwie gości zadecydowała jednak seria przyjezdnych aż 11:0, którą celną trójką przypieczętował Mantas Cesnauskis. Najlepszym zawodnikiem Energi Czarnych w tym spotkaniu był Oded Brandwein, zdobywca 23 punktów. Wśród gości najwięcej problemów słupskim obrońcom sprawili Hodge z Hosley’em, którzy wspólnie zdobyli aż 37 pkt.

Niestety w meczu w Zielonej Górze nasi koszykarze nie wystąpią w pełnym składzie, bowiem na wyjazd nie pojedzie Yemi Gadri-Nicholson. Nie chodzi jednak na szczęście o kontuzję czy inną niedyspozycję – powód nieobecności naszego środkowego jest znacznie bardziej radosny. Lider Energi Czarnych przebywa właśnie ze swoją żoną w szpitalu w Ustce, gdzie oczekuje na przyjście na świat swojego dziecka. Życzymy wszystkiego dobrego!

Wobec nieobecności podstawowego centra słupskiej ekipy z pewnością więcej minut na parkiecie otrzyma Bryan Davis, który ostatnio potwierdza, że potrafi szybko powrócić do formy. Swoją szansę z pewnością otrzyma również Robert Tomaszek, w ostatnich spotkaniach mniej wykorzystywany przez trenera Andreja Urlepa.

Spotkanie Stelmetu z Energą Czarnymi zostanie rozegrane w środę 17 kwietnia br. o godz. 18:30 w hali CRS w Zielonej Górze. Mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem płatnego przekazu wideo na stronie plk.pl, a transmisję radiową przeprowadzi portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Łukasz Koszarek / Mantas Cesnauskis
  2. Walter Hodge / Kamil Chanas
  3. Marcin Sroka / Quinton Hosley / Łukasz Seweryn
  4. Dejan Borovnjak / Zbigniew Białek
  5. Oliver Stević / Milos Lopicić

Trenerem Stelmetu jest Mihailo Uvalin.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."