ZAPOWIEDŹ: Wracamy do Gryfii

ZAPOWIEDŹ: Wracamy do Gryfii

Po serii trzech wyjazdów z rzędu nasi koszykarze wracają do własnej hali, w której to oni będą faworytem. Jeśli Energa Czarni chcą myśleć o zmianie swojej pozycji przed play-off, czwartkowe spotkanie z Asseco Prokomem po prostu muszą wygrać. Gdynianie są w tabeli górnej szóstki najbliższym rywalem naszej ekipy i ewentualne zwycięstwo będzie cenne podwójnie.  

Już we wtorek na swoim pierwszym treningu zameldował się Bryan Davis, środkowy, który był jednym z autorów brązowego medalu Energi Czarnych w 2011 roku. Bryan w grudniu ubiegłego roku musiał się poddać zabiegowi czyszczenia łąkotki, dlatego też rozstał się ze swoim byłym już zespołem z Korei Płd. i w ostatnich miesiącach trenował indywidualnie.

Bardzo dobrze czuję się w Słupsku i cieszę się z tego, że wróciłem do tego miasta, do Energi Czarnych. Zrobię wszystko co w mojej mocy, by tylko pomóc wygrywać drużynie – mówi Davis.

Bryan miał artroskopię kolana, przez co nie grał w ostatnich miesiącach i musi zbudować formę. To nie jest tak, że wyjdzie na boisko i od razu rozegra dobry mecz. Wierzę jednak, że przez najbliższe tygodnie, może miesiąc, wróci do pełni swojej formy i będzie gotowy do rywalizacji na całego w play-off – zaznacza trener Andrej Urlep.

Wiele wskazuje na to, że Energa Czarni w czwartek nie zagrają jeszcze w swoim pełnym zestawieniu, bowiem w klubie wciąż oczekiwany jest list czystości Bryana Davisa, bez którego PLK nie wyrazi zgody na jego grę, a do pełni zdrowia wraca Levi Knutson. Na szczęście pod pełnym obciążeniem do meczu z Asseco Prokomem przygotowuje się Valdas Dabkus, który w ostatnim spotkaniu z Treflem odczuwał skutki urazu nogi, jakiego nabawił się na piątkowym treningu.

– Knutson już wznowił treningi, ale nie wiem, czy będzie mógł zagrać, nie pracuje jeszcze na sto procent. Wiele zależy od jego organizmu, od tego, jak sam będzie się czuł. Cały proces leczenia przebiega prawidłowo, lekarze robią co w ich mocy, jednak decyzja, czy jest już w stanie zagrać, będzie należała do Levi’ego – wyjaśnia trener Andrej Urlep.

W momencie zamknięcia okienka transferowego wydaje się, że w zespole Asseco Prokomu nie dojdzie już do zmian, a te ostatnie, z uwagi na skomplikowaną sytuację finansową mistrzów Polski, wiązały się z poważnym osłabieniem gdynian. Ostatecznie z zespołem pożegnało się dwóch z trzech polskich liderów Asseco Prokomu – Łukasz Koszarek trafił do Stelmetu, natomiast Adam Hrycaniuk wyjechał do hiszpańskiej Walencji.

Ostatni pojedynek Energi Czarnych z mistrzami kraju był ostatnim meczem naszych rywali, w którym wystąpili w pełnym składzie. W pierwszej kolejce drugiego etapu Koszarek poprowadził gdynian do wygranej 80:74, samemu zdobywając 17 pkt. i 8 as. Najlepszym strzelcem Asseco Prokomu był wciąż grający w Gdyni Przemysław Zamojski, który uzbierał 21 pkt. Dla słupszczan 19 pkt. i 6 as. miał Oded Brandwein.

– Można powiedzieć, że w obliczu problemów kadrowych wszyscy nieco zlekceważyli Asseco Prokom. To błąd, ponieważ wciąż są tam zawodnicy z bardzo dużym doświadczeniem. Oni grali w Eurolidze, i to nie w epizodach, a przez lata. Myślę, że gdynianie mogą mieć problemy, jak przyjdzie im grać serię w play-off, kiedy nie będą mieli wiele czasu na regenerację, ale w pojedynczym meczu mogą pokonać każdego. Już udowodnili to: wygrali z Anwilem, byli bliscy pokonania Stelmetu, a w meczu z Treflem mieli w rękach zwycięstwo, ale przez swoje błędy przegrali. Dlatego też czeka nas bardzo trudny mecz – mówi trener Urlep.

Spotkanie Energi Czarnych z Asseco Prokomem rozegrane zostanie w Hali Gryfia w Słupsku w czwartek (4 kwietnia) o godz. 19:00. Nieobecni w hali będą mogli obejrzeć mecz za pośrednictwem płatnego przekazu wideo na stronie plk.pl. Transmisję radiową przeprowadzi portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Tomasz Śnieg / Jakub Bogusz
  2. Przemysław Zamojski / Piotr Pamuła
  3. Krzysztof Roszyk / Mateusz Ponitka
  4. Robert Witka / Piotr Szczotka
  5. Rasid Mahalbasić

Trenerem Asseco Prokomu jest Andrzej Adamek

Mateusz Bilski

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."