ZAPOWIEDŹ: Z kim zagramy w play-off?

ZAPOWIEDŹ: Z kim zagramy w play-off?

Energa Czarni w niedzielę zakończą swój udział w drugim etapie sezonu Tauron Basket Ligi meczem we własnej hali z Treflem. Wynik tego spotkania będzie niezwykle istotny dla układu tabeli przed play-off. Możliwości jest bardzo dużo, ale jedno jest pewne – przegrywając, słupszczanie zagrają niezwykle trudną serię ćwierćfinałową ze Stelmetem. Wygrana może dać naszym koszykarzom z kolei rywalizację z Treflem bądź Anwilem.

Nie ma co ukrywać – ostatnia kolejka przed play-off zawsze jest specyficzna, bowiem drużyny rozważają różne warianty i choć nikt tego nie chce głośno przyznać, pewne kalkulacje mają miejsce. Jednak w przypadku Energi Czarnych trudno mówić o jakimkolwiek „ustawianiu” sobie rywala na pierwszą rundę play-off. Sytuacja jest jasna. Jeśli słupszczanie przegrają we własnej hali z Treflem, w ćwierćfinale zagrają ze Stelmetem i wydaje się, że jest to najtrudniejszy rywal spośród wszystkich, na których mogą trafić. Zielonogórzanie mają ambicje nie tylko na udział w finale, ale na samo mistrzostwo, a ich skład jest naszpikowany gwiazdami. Ponadto w tym sezonie nasi koszykarze jeszcze nie pokonali ekipy Mihailo Uvalina.

– To jest mecz, który może nam dać bardzo wiele. Chcemy powalczyć i wierzymy w zwycięstwo, mając również nadzieję, że równolegle Stelmet wygra z PGE Turowem. Wtedy na pewno nie spotkamy się z zielonogórzanami w pierwszej rundzie play-off. Nie mamy kompleksu Stelmetu; oni są po prostu bardzo dobrym zespołem, mają najsilniejszą personalnie drużynę w lidze. Byliśmy jednak blisko zwycięstwa z nimi w meczu u nas, ostatnio też nie przeciwko nim nie graliśmy najgorzej – mówi trener Andrej Urlep.

Zwycięstwo z Treflem z kolei otwiera przed słupszczanami znacznie szersze możliwości i wszystko będzie zależne od pozostałych meczów. W przypadku wygranej Stelmetu z Turowem trafimy na Anwil lub właśnie na Trefl. Wszystko zależy, czy Asseco Prokom pokona włocławian (gramy z Treflem), czy nie (wtedy z Anwilem). Jeśli jednak zgorzelecka ekipa wyrwała by zwycięstwo w Zielonej Górze, możemy nawet zagrać ze Stelmetem (jeśli Prokom pokona Anwil), lub z Anwilem (jeśli to włocławianie wygrają). Nie ma więc wątpliwości, że Energa Czarni w spotkaniu z Treflem mają o co grać i zwycięstwo może im znacznie ułatwić drogę do upragnionego podium.

Szczególnie ciekawie wygląda wizja rywalizacji w ćwierćfinale właśnie z Treflem, przeciwko któremu w tym sezonie szczególnie dobrze gra się naszym koszykarzom. Energa Czarni to jedyna drużyna w lidze, która nie zaznała porażki w meczu z sopocianami i odniosła w całym sezonie trzy zwycięstwa nad zespołem Mariusza Niedbalskiego, w tym dwa na parkiecie rywali. Obie wyjazdowe wygrane to dzieło już Andreja Urlepa, a szczególnie imponujący był jego debiut właśnie w ERGO Arenie, kiedy to słupszczanie pokonali przeciwników aż 83:63. W drugim etapie było natomiast 59:64 dla Energi Czarnych.

Nie mamy jakiejś szczególnej recepty na rywalizację z sopocką ekipą. Po prostu graliśmy przeciwko nim dobre spotkania, oni nieco słabiej, niż np. ze Stelmetem czy Turowem. Musimy po prostu bardzo dobrze bronić, być skutecznymi w walce o zbiórki na tablicach i wtedy mamy szanse na zwycięstwo. Trefl to nie jest drużyna jednego zawodnika, wielu graczy może bardzo dużo dać od siebie w ataku. Mam na myśli nie tylko Dylewicza, Waczyńskiego czy Turnera, ale i ich nowego zawodnika, Ronalda Davisa – mówi trener Urlep.

Nie można jednak zapominać, że równie mocno, jak Energa Czarni chcą pokonać Trefl, sopocianie pragną po raz pierwszy w sezonie wygrać ze słupszczanami. Trefl w Hali Gryfia zagra o drugie miejsce przed play-off i pierwszą rundę z AZS Koszalin, co z pewnością jest celem naszych rywali. Dodatkowo spore znaczenie ma czynnik psychologiczny, bowiem sopocianie chcą choć raz móc dopisać sobie dwa punkty po meczu z Energą Czarnymi.

Najbardziej emocjonująco zapowiadające się spotkanie drugiego etapu rozegrane zostanie, podobnie jak cała kolejka, w niedzielę 21 kwietnia o godz. 15:00 w Hali Gryfia. Swoje plany odnośnie transmisji z ostatniej rundy zmagań w drugim etapie zmieniła TVP Sport i zamiast meczu Stelmet – PGE Turów, kibice w całej Polsce będą mogli zobaczyć rywalizację Energi Czarnych i Trefla. Radiową relację przeprowadzi natomiast portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Frank Turner / Lorinza Harrington
  2. Ronald Davis / Michał Michalak
  3. Adam Waczyński / Piotr Dąbrowski
  4. Filip Dylewicz / Marcin Stefański (kontuzjowany)
  5. Sime Spralija / Kurt Looby

Trenerem Trefla jest Mariusz Niedbalski.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."