ZAPOWIEDŹ: Zagrać na piątkę

ZAPOWIEDŹ: Zagrać na piątkę

Energa Czarni na rozpoczęcie piątej kolejki TBL już w piątek zmierzą się we Wrocławiu ze Śląskiem. Będzie to szczególny mecz dla naszego trenera Andreja Urlepa, który właśnie z WKS’em zdobył cztery tytuły mistrza Polski. Teraz Śląsk nie jest już taką potęgą, ale z pewnością to drużyna, której nie można lekceważyć. Tym bardziej, gdy jest się faworytem.

Nasi koszykarze swoimi bardzo dobrymi występami w pierwszych czterech kolejkach zapracowali sobie właśnie na miano faworytów i to nie tylko w starciu ze Śląskiem. Energa Czarni są w tej chwili jedyną drużyną w lidze bez przegranej, imponując świetną defensywą zwłaszcza w decydujących momentach swoich meczów. Wiedzą o tym we Wrocławiu, gdzie od początku tygodnia mocno przygotowują się na starcie ze słupszczanami, ambitnie podchodząc do rywalizacji z zespołem Andreja Urlepa.

WKS Śląsk jest obecnie beniaminkiem TBL, jakkolwiek dziwnie by to nie brzmiało w przypadku siedemnastokrotnych mistrzów kraju i wielokrotnych uczestników Euroligi. Po problemach organizacyjno-finansowych w 2007 roku Śląsk jaki znaliśmy przestał istnieć, choć później występował przez pewien okres w ekstraklasie zespół o takiej nazwie – nie był to jednak „prawdziwy” Śląsk, jak często podkreślali jego sympatycy, a drużyna powstała na bazie innego klubu – WKK. WKS w 2011 roku rozpoczął na nowo w drugiej lidze swój marsz do wielkiej koszykówki i już po dwóch sezonach ponownie znalazł się w TBL.

Nasi najbliżsi rywale postanowili oprzeć polską część składu na zawodnikach, którzy wywalczyli awans do ekstraligi. W zespole pozostali: doskonale znany w Słupsku Paweł Kikowski, Krzysztof Sulima, Michał Gabiński, Radosław Hyży i Adrian Mroczek-Truskowski. Co ciekawe, w zasadzie jedynie ostatni z nich pełni marginalną rolę, a Kikowski i Gabiński to zawodnicy pierwszopiątkowi. Drużynę wzmocnili ponadto Jakub Parzeński oraz bardzo doświadczony, związany z Wrocławiem Robert Skibniewski.

Gwiazdą zespołu jest rozpoczynający swoją karierę w Europie amerykański rzucający Dominique Johnson. Zdobywa on średnio ok. 15 punktów w każdym spotkaniu, choć nie grzeszy przy tym skutecznością z gry, która wynosi zaledwie 35%. Jest to jednak zawodnik nieprzewidywalny, posiadający niewątpliwy talent i jeśli tylko trafi na swój dzień, może wręcz wygrywać mecze w pojedynkę. To właśnie na niego oraz na Pawła Kikowskiego, który we Wrocławiu odzyskał skuteczność, powinna największą uwagę zwrócić słupska defensywa. Skład wrocławian dopełniają serbski skrzydłowy Nikola Malešević, rozgrywający z USA Danny Gibson i jego rodak Kevin Thompson.

– Nie możemy już sobie pozwalać na słabe początki spotkań. We Wrocławiu nie będzie naszej publiczności, która dodaje nam energii. Aby zwyciężyć w Orbicie, musimy przez całe spotkanie zagrać tak, jak w drugich połowach meczów ze Stelmetem czy Rosą – mówi kapitan Energi Czarnych Marcin Dutkiewicz.

Śląsk w tym sezonie dał się poznać jako drużyna, która sporo wydaje na bilety lotnicze, odsyłając do domów i podpisując umowy z kolejnymi zawodnikami. W tym tygodniu wrocławskie media poinformowały, że z zespołem pożegnali się Marcin Kosiński (znany również jako Iwo Kitzinger) oraz Chorwat Franjo Bubalo. Kontrakt ze Śląskiem ma natomiast podpisać ukraiński środkowy, grający niegdyś w NBA – Kyrylo Fesenko. Mało jest jednak prawdopodobne, by mógł wystąpić już w piątek.

Dla wrocławian najważniejszy w starciu z Energą Czarnymi będzie powrót na Dolny Śląsk Andreja Urlepa, który jest legendą wielokrotnych mistrzów kraju. – Chcielibyśmy nieco popsuć tą wizytę Andrejowi – mówi z uśmiechem Paweł Kikowski. M.in. z tego powodu możemy być pewni, że na wyjątkowe dla siebie spotkanie trener Urlep przygotował nasz zespół w stu procentach.

Nasi najbliżsi przeciwnicy w obecnym sezonie legitymują się bilansem 2:2. Dotychczas udało im się pokonać zespoły Polpharmy oraz Stabillu Jezioro i trzeba przyznać, że były to pewne zwycięstwa (14 i 15 punktami). Lepsi od Śląska byli natomiast zawodnicy Anwilu, rozbijając gospodarzy we Wrocławiu na inaugurację ligi, a ostatnio ekipa WKS przegrała na wyjeździe z Kotwicą Kołobrzeg 81:94.

Spotkanie między Śląskiem a Energą Czarnymi rozegrane zostanie w piątek 8 listopada o godz. 19:30 w Hali Orbita we Wrocławiu. Na szczęście dla słupskich kibiców mecz będzie można obejrzeć za pośrednictwem IPLA.tv, choć transmisja będzie płatna – jej koszt to 4,90 zł. Relację radiową, tradycyjnie bezpłatną, przeprowadzi portal GP24.pl.

Skład naszych rywali:

  1. Robert Skibniewski / Danny Gibson
  2. Paweł Kikowski / Dominique Johnson
  3. Nikola Malešević / Radosław Hyży / Adrian Mroczek-Truskowski
  4. Michał Gabiński / Krzysztof Sulima
  5. Kevin Thompson / Jakub Parzeński

Trenerem Śląska jest pochodzący z Serbii Milivoje Lazić.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."