Historia

Historia


Geneza KKS „Ognisko” Słupsk (KS „Kolejarz” – „Czarni” Słupsk)

Tuż po zakończeniu II Wojny Światowej na terenach zniszczonego przez Armię Czerwoną Słupska, w lipcu 1945 roku poczyniono pierwsze działania w celu założenia klubu sportowego, protoplasty dzisiejszych Czarnych, Ogniska Słupsk. Pierwszą siedzibą nowopowstałego klubu było prywatne mieszkanie Tadeusza Srebro znajdujące się przy ulicy Jagiełły 10. Następnie siedzibę przeniesiono do budynku Polskich Kolei Państwowych przy ulicy Wojska Polskiego. Główną sekcją Ogniska była piłka nożna- najpopularniejszy w tamtym czasie sport w Polsce.

Na początek lat pięćdziesiątych XX wieku przypada w Polsce okres zawirowań polityczno-kulturalnych. Postulaty budowania realnego socjalizmu dotarły również do życia sportowego. Kluby zastępowane były przez koła sportowe, a ich przynależność wiązała się z branżowymi zrzeszeniami sportowymi. Proceder ten nie ominął KS Ognisko, który przejęty został przez zrzeszenie o nazwie Kolejarz. Na szczęście zachowano ciągłość działań zapoczątkowanych w 1945 roku. Dopiero wiosną 1957 roku, przed rozpoczęciem rozgrywek, wraz ze zmianami w strukturze polskiego sportu, kluby sportowe wracały do swoich tradycyjnych nazw. Podczas zorganizowanego zebrania piłkarzy KS Kolejarz, dzięki inicjatywie Czesława Tamy i Zdzisława Kalinowskiego, przyjęto nową nazwę- Czarni Słupsk. Kontynuujący tradyc­je Ogniska i Kolejarza Czarni rozwinęli różne sekcje m.in. piłki nożnej, siatkówki, boksu i brydża. Następnie, pod koniec lat osiemdziesiątych, przejęto od przeżywającego trudności finansowe Gryfa sekcję koszykówki.

Droga do Ekstraklasy

W sezonie 1989/90 Czarni zajęli 3 miejsce w finałowym turnieju rywalizacji o II ligę w Białymstoku oraz zapewnili sobie awans po barażowych spotkaniach z AZS Poznań (trener M. Lisztwan).

Sezon 1990/1991 – 10 miejsce w gr. B II ligi (7-15) – baraż ( trener M. Lisztwan)
Sezon 1991/1992 – 9 miejsce (7-15) w gr. B II ligi – wygrany baraż i rezygnacja z gry w II lidze (trener M. Lisztwan)
Sezon 1993/1994 – 8 miejsce w MPJ
Sezon 1994/1995 – 3 miejsce w turnieju finałowym rywalizacji o awans do II ligi rozgrywanym w Ostrowie, awans do II ligi po barażowych spotkaniach z OKSiW Pleszew (79:68 i 71:72 po dogrywce) – trener M. Lisztwan, 4 miejsce w 1/2 MPJ
Sezon 1995/1996 – 6 miejsce w gr. B II ligi (11-15)

Sezon 1996/1997

Wygrane: OSiR Pleszew (D,W), Zastal Zielona Góra (D), Kotwica Kołobrzeg (D), Mazowszanka II Pruszków (D), Dojlidy II Białystok (W,D), Sokół Międzychód (W,D), Obra Kościan (D), Polonia Warszawa (D).

Przegrane: Astoria Bydgoszcz (W,D), Zastal Zielona Góra (W), Kotwica Kołobrzeg (W), Mazowszanka II Pruszków (W), Trefl Sopot (W,D), Obra Kościan (W), Stal (D,W), Polonia Warszawa (W).

Czarni zakończyli sezon na siódmym miejscu z remisowym bilansem zwycięstw i porażek (11-11), co pozwoliło im zmierzyć się w pierwszej rundzie PO z zespołem Kotwicy Kołobrzeg. Niestety nadmorska drużyna okazała się zbyt silna dla Słupszczan, którzy przegrali 2-0 i w ten sposób odpadli z dalszych rozgrywek.

Sezon 1997/1998

Wygrane: OSiR Pleszew (D +21pkt), Astoria Bydgoszcz (D +34pkt), Turów Zgorzelec (W +8pkt i D +12pkt), Obra Kościan (D +17pkt i W +9pkt), AZS Zagaz Koszalin (D +27pkt), Pakmet Starogard Gdański (D +27pkt i W +9pkt), Polonia Warszawa (W +15pkt i D +1pkt), Sokół Międzychód (D +15pkt i W +13pkt), Kotwica Kołobrzeg (D +14pkt).

Przegrane: OSiR Pleszew (W -2pkt), Astoria Bydgoszcz (W -9pkt), AZS Zagaz Koszalin (W -6pkt), Stal Ostrów Wlkp. (W -39pkt i D -5pkt), Zastal Zielona Góra (D -22pkt i W -6pkt), Kotwica Kołobrzeg (W -3pkt).

14 zwycięstw i 8 porażek pozwoliło Słupszczanom zająć trzecie miejsce i przystąpić do meczów PO z Astorią Bydgoszcz w roli faworyta. Zawodnicy nie zawiedli swoich kibiców i po emocjonującej walce pokonali przeciwnika w 2-1. Kolejnym rywalem Czarnych była drużyna Zastalu Zielona Góra, która okazała się być lepszą i wygrała trzecie, decydujące o awansie do finału, starcie. W małym finale na zawodników ze Słupska czekali gracze Polonii Warszawa, którzy musieli uznać wyższość przeciwników w obu rozgrywanych spotkaniach. Czarni zajęli trzecie miejsce.

Sezon 1998/1999

Zwycięstwa: Turów Zgorzelec (W 81-68 i D 78-72), Instal Białystok (W 80-57 i D 72-70), Polonia Warszawa (W 79-71), Obra Kościan (W 71-56 i D 70-65), OSiR Pleszew (D 85-75 i W 92-68), Astoria Bydgoszcz (W 81-73 i D 78-75), AZS Zagaz Koszalin (D 100-57 i W 88-78), Meduza Sopot (W 92-62 i D 102-66), ŁKS Łódź (D 103-64 i W 107-84), Mazowszanka II Pruszków (W 72-64 i D 99-63), AZS Szczecin (D 84-67 i W 100-75), Kotwica Kołobrzeg (W 87-63 i D 103-64), Pakmet Starogard Gdański (D 86-73 i W 85 – 79).

Przegrane: Polonia Warszawa (D -7pkt po dogrywce), Legia Warszawa (W 67-94 i D 64-65), Black Jack Poznań (W 72-79 i D 67-69).

Skład: Bieleń Henryk, Bonk Przemysław, Briegmann Tomasz, Burkett Charles, Cywiński Dariusz, Frank Rafał, Grzeszczak Krzysztof, Holcombe Alex, Karaś Andrzej, Koczergin Aleksander, Kornienkow Igor, Lipa Krzysztof, Lipiński Tomasz, Mencel Robert, Pietraś Robert, Zieniewicz Sławomir, Zielonka Tomasz.

Trenerzy: Mirosław Lisztwan i Jerzy Olejniczak.

Na 30 rozgrywanych w tym sezonie spotkań Czarni wygrali aż 25. Ten świetny wynik pozwolił im zająć drugą pozycję przed rozgrywkami PO. Pierwszy mecz tej fazy zakończył się niespodziewaną wygraną przeciwnika- koszykarzy Pakmetu Starogard Gdański 77-74. W kolejnych spotkaniach rozgrywanych w słupskiej Gryfii gospodarze nie pozostawili wątpliwości, kto jest lepszy i wygrali 87-60 i 82-59. W półfinale z kwitkiem odprawili białostocki Instal Rodex, dzięki czemu mogli zagrać w wymarzonym przez kibiców finale. Tam czekała na Słupszczan drużyna Kujawiaka/Astorii Bydgoszcz. Drużyna trenera Aleksandra Krutikova przystąpiła do pierwszego meczu bardzo zmotywowana, a sama batalia była niezwykle zacięta, drużyny na zmianę przejmowały prowadzenie, jednak to Czarni zachowali więcej zimnej krwi i wygrali w Bydgoszczy 77-74. Korzystny wynik osiągnięty na parkiecie rywala znacznie zbliżył słupską drużynę do upragnionego awansu, jednakże rywale nie zamierzali składać broni. Do Słupska przyjechali w bojowych nastrojach, a w ich postawie widać było wiarę w końcowy sukces. Rzeczywistość okazała się zgoła odmienna, to Czarni od początku spotkania przejęli inicjatywę i niesieni dopingiem blisko trzytysięcznej publiczności pokonali rywali 77-55. Tym samym awans do koszykarskiej elity stał się faktem!

Sezon 1999/2000

Skład: Adamek Andrzej, Arsic Predrag, Brewer James, Briegmann Tomasz, Cywiński Dariusz, Daneu Jaka, Frank Rafał, Frierson Damon, Gadaszew Elszad, Harrison David, Ignatowicz Piotr, Karaś Andrzej, Mrożek Tomasz, Radulovic Zdravko, Ridl Zvonimir, Rutkowski Roman, Taylor John, Viskovic Zoran, Wilangowski Krzysztof.

Trenerzy: Jerzy Chudeusz, Niksa Bavcević i Mirosław Lisztwan.

Debiutancki sezon w ekstraklasie Czarni zakończyli na piątym miejscu, które pozwoliło im przystąpić do walki z drużyna Stali Ostrów Wielkopolski. Mimo korzystnego rezultatu spotkań w Ostrowie (1-1) przegrali dwa następne rozgrywane w Słupsku i odpadli z rozgrywek Play-Off. Po tej przegranej drużyna znalazła się w kryzysie i w końcowej fazie sezonu uległa jeszcze Komfortowi Forbo Stargard Szczeciński oraz Cersanitowi Nomi Kielce. Porażki te spowodowały, że Czarni ostatecznie zajęli ósme miejsce w lidze. Jednakże myli się ten, kto uważa, że sezon był stracony. Wręcz przeciwnie, były to naprawdę udane, jak na beniaminka, rozgrywki. Słupscy kibice byli świadkami wspaniałych pojedynków na najwyższym poziomie, a wygrane z Zepterem Śląsk Wrocław i Hoop Pekaesem Pruszków zapadły im głęboko w pamięć.

Sezon 2000/2001

Zwycięstwa: Anwil Włocławek (D 79:67), Azoty Unia Tarnów (D 96:87), SKK Szczecin (D 111:68), Legia Warszawa (D 89:73 i W 96:113), Bobry Bytom (W 84:97 i D 102:62), Prokom Trefl Sopot (D 81:68), Warbud Polonia Warszawa (D 101:72 i W 65:83), AZS Lublin (D 124:77), AZS Toruń (W 85 106), Hoop Pruszków (D 112:82), Pogoń Ruda Śląska (D 84:63), Malfarb Stal Ostrów Wielkopolski (D 103:71).

Przegrane: Spójnia Stargard Szczeciński (W 88:72 i D 85:86), Pogoń Ruda Śląska (W 80:79), Zepter Śląsk Wrocław (W 92:79 i D 77:89), Malfarb Stal Ostrów Wielkopolski (W 81:68), Anwil Włocławek (W 64:62), Azoty Unia Tarnów (W 86:67), SKK Szczecin (W 87:82), Prokom Trefl Sopot (W 77:74), AZS Lublin (W 104:94).

Skład: Barnes Lamont, Cywiński Dariusz, Erjavec Mladen, Frank Rafał, Golański Artur, Havrilla James, Hyży Radosław, Ignatowicz Piotr, Karwowski Leszek, Korytek Kordian, Pluta Andrzej, Przybyszewski Dawid, Radulovic Zdravko, Shammgod God, Stokłosa Marcin, Taylor John, Wilangowski Krzysztof, Zadravec Gordan.

Trenerzy: Bosko Bozic, Tadeusz Aleksandrowicz, Stefan Tot, Jarosław Zawadka.

Z dużej chmury mały deszcz- tak można by było najkrócej scharakteryzować ten sezon w wykonaniu koszykarzy Czarnych. W Słupsku zebrano drużynę marzeń, naszpikowaną gwiazdami, która miała walczyć o najwyższe lokaty w lidze. Szybko się jednak okazało, że same nazwiska nie grają. Czarni rozpoczęli sezon od trzech porażek, po których ze stanowiskiem trenera pożegnał się Bosko Bozić. W jego miejsce sprowadzono Tadeusza Aleksandrowicza i pod jego wodzą Słupszczanie zaczęli grać na miarę oczekiwań kibiców. Gdy wydawało się, że wszystko jest już na dobrej drodze w klubie pojawiły się problemy finansowe oraz zawirowania wokół prezesa Jarosława Tafelskiego. Seria zwycięstw Czarnych została przerwana przez drużynę Komfortu Stargard Szczeciński z debiutującym na polskich parkietach Rasheedem Atkinsem na czele. Od tej pory Czarne Pantery zaczęły grać w kratkę, a winą za ten stan rzeczy obarczony został trener, którego zastąpił Stefan Tot. Siódme miejsce na koniec sezonu zasadniczego pozwoliło słupskim graczom przystąpić do rozgrywek PO, w których natrafili na Anwil Włocławek. Czarnym udało się wywieźć zwycięstwo z gorącego włocławskiego terenu, jednak nie wykorzystali tej szansy i przegrali jedno spotkanie u siebie. Na decydujący o awansie piąty mecz drużyna ze Słupska pojechała bez zawodników zagranicznych, którzy zbuntowali się przeciw zaległościom w wypłatach pensji. W ten sposób zespół Anwilu pokonał osłabionych Słupszczan 79-65 i awansował do półfinału.

Sezon 2001/2002

Zwycięstwa: Polonia Warszawa (W 64:66), Spójnia Stargard (W 66:73 i D 97:88), Pogoń Ruda Śląska (D 91:65 i 85:55), Azoty Unia Tarnów (W 73:36 i 72:58), Legia Warszawa (D 78:68 i 89:73), Anwil Włocławek (D 72:64), Noteć Inowrocław (D 83:66 i 68:67), MKS Pruszków (D 90:60).

Przegrane: Śląsk Wrocław (D 67:83 i W 78:59), Anwil Włocławek (W 77:59), Noteć Inowrocław (W 80:76), Prokom Trefl Sopot (D 75:82 i W 72:59), MKS Pruszków (W 99:76), Stal Ostrów Wlkp. (W 74:78 i D 87:74), Spójnia Stargard (D 62:65 i W 93:90), Polonia Warszawa (D 56:73), Pogoń Ruda Śląska (W 74:68 i 93:85), Azoty Unia Tarnów (D 68:69 i W 69:65), Legia Warszawa (W 78:72).

Skład: Bajdakow Rusłan, Białek Zbigniew, Cywiński Dariusz, Frank Rafał, Hlebowicki Michał, Juszkin Oleg, Kościuk Robert, Kożenec Oleg, Krivonos Andriej, Metstak Margus, Nosewicz Piotr, Stokłosa Marcin, Vaskys Augenijus.

Trenerzy: Aleksander Krutikow i Mirosław Lisztwan.

Po ogromnych kłopotach finansowych z poprzedniego sezonu udział Czarnych w kolejnych rozgrywkach stał pod dużym znakiem zapytania. Na szczęście znaleźli się ludzie, którzy pomogli klubowi wyjść z tarapatów. Dlatego też, mimo braku awansu do najlepszej ósemki ligi, należy uznać ten sezon za udany. Zakładany przez trenerów i działaczy cel został osiągnięty- ekstraklasa dla Słupska została obroniona. Kibice mogli się cieszyć z zajętego dziesiątego miejsca, które pozwoliło z nadzieją patrzeć w przyszłość.

Sezon 2002/2003

Zwycięstwa: Polonia Warbud Warszawa (D 74:56), Komfort Kronoplus Stargard Szczeciński (D 56:55, D 76:69), Noteć Inowrocław (W 71:73, D 91:49, D 75:69), Dozorbud Unia Tarnów (D 83:65, W 72:76, W 70:75, D 84:70), Gipsar Stal Ostrów Wielkopolski (D 74:63), Old Spice Pruszków (D 77:72), Legia Warszawa (D 103:69, D 91:66), Start Lublin (D 88:81, W 58:60, D 76:73).

Przegrane: Anwil Włocławek (W 84:56, D 70:84, W 85:70, W 79:61, D 56:68), Old Spice Pruszków (W 85:74), Idea Śląsk Wrocław (D 70:79, W 80:74), Legia Warszawa (W 91:74), Prokom Trefl Sopot (W 84:59, D 60:76), Start Lublin (W 78:69), Polonia Warbud Warszawa (W 82:81), Komfort Kronoplus Stargard Szczeciński (W 72:67, W 71:69), Gipsar Stal Ostrów Wielkopolski (W 100:71), Noteć Inowrocław (W 100:74).

Skład: Arabas Grzegorz, Białek Zbigniew, Chelis Łukasz, Cielebąk Tomasz, Cywiński Dariusz, Frank Rafał, Frasunkiewicz Przemysław, Hajnsz Przemysław, Jarutis Rolandas, Krivonos Andriej, Nosewicz Piotr, Stulga Gintaras, Vaskys Augenijus, Wilson LeShell.

Trenerzy: Tadeusz Aleksandrowicz i Mirosław Lisztwan.

Był to dobry sezon w wykonaniu słupskiej ekipy. Jej mocnym punktem stał się wychowanek tego klubu- Rafał Frank oraz Zbigniew Białek, który w barwach słupskiego klubu stawiał pierwsze kroki na zawodowych parkietach. Na stanowisko trenera powrócił zwolniony w 2001 roku Tadeusz Aleksandrowicz i nie zawiódł pokładanych w nim nadziei- udało mu się doprowadzić swoich podopiecznych do siódmego miejsca w lidze i awansu do rozgrywek Play-Off. Fazę tę Słupszczanie szybko zakończyli przegrywając z Anwilem Włocławek 3-0.

Sezon 2003/2004

Skład: Aubry Jeffrion, Białek Zbigniew, Blumczyński Daniel, Chelis Łukasz, Cywiński Dariusz, Frank Rafał, Green Jerry, Kennedy Sean, Kowalik Michał, Parzeński Dariusz, Pluta Piotr, Polanowski Michał, Reed Paul, Tenys Alvydas, Żytko Łukasz.

Trenerzy: Tadeusz Aleksandrowicz i Mirosław Lisztwan.

Sukces z poprzedniego sezonu niestety nie został powtórzony w tych rozgrywkach. Czarnym nie udało się awansować do najlepszej ósemki ekstraklasy, jednak dzięki wypracowaniu odpowiednio wysokiej przewagi nad przeciwnikami bez problemu udało im się zachować dziewiąta lokatę, gwarantującą utrzymanie w lidze. W tym sezonie słupscy kibice mieli okazję przypomnieć sobie jak smakują prawdziwe derby, bowiem do rozgrywek na najwyższym szczeblu w Polsce dołączył zespół AZS-u Koszalin. Pojedynki między Czarnymi a Akademikami bez wątpienia nadały kolorytu całej lidze. Po zakończeniu sezonu słupski zespół opuścił trener Aleksandrowicz.

Sezon 2004/2005

Skład: Rusłan Bajdakow, Ted Berry, Matija Ceskovic, Łukasz Chelis, Matt Crenshaw, Dariusz Cywiński, Rafał Frank, Wiktor Grudziński, Ivo Josipovic, Michał Kowalik, Wojciech Majchrzak, Dawid Obrzut, Piotr Pluta, Paul Reed, Tomasz Rospara, Łukasz Seweryn, Marco Spears, Łukasz Żytko.

Trenerzy: Jerzy Chudeusz, Andrzej Kowalczyk i Mirosław Listwan.

Miejsce po popularnym Aleksie zajął dobrze znany w Słupsku Jerzy Chudeusz. Jego drużyna udanie rozpoczęła rozgrywki sezonu 2004/05, jednak po kilku dobrych spotkaniach przyszły porażki w kiepskim stylu i trener Chudeusz musiał pożegnać się z posadą. Jego miejsce zastąpił zwolniony z Turowa Zgorzelec Andrzej Kowalczyk, który w swoim stylu przeprowadził rewolucję w składzie, zmieniając kluczowych zawodników. Trzeba przyznać, że nowy trener pokazał prawdziwe wejście smoka, wygrywając trzy mecze z rzędu. Na tym jednak sukcesy Kowalczyka na stanowisku trenera Czarnych się skończyły. Zespół znów grał słabo, przegrywał kolejne spotkania, a sam trener opuścił drużynę tuż przed zakończeniem sezonu. Na szczęście na posterunku był niezastąpiony Mirosław Lisztwan, który zwycięstwami nad Notecią Inowrocław i AZS-em Koszalin drugi raz dał Czarnym ekstraklasę. Na osłodę słupskim kibicom pozostały reaktywowane rozgrywki o Puchar Polski, w których słupska drużyna zajęła drugie miejsce.

Sezon 2005/2006

Skład: Barlett Omar, Burneika Mindaugas, Chelis Łukasz, Cywiński Dariusz, Davis Miah, Dunn Alex, Flieger Marcin, Frasunkiewicz Przemysław, Jagoda Łukasz, Kikerpill Tarmo, Kudriawcew Alexander, Seweryn Łukasz.

Trenerzy: Igor Griszczuk, Mirosław Lisztwan.

Początek nowego sezonu poprzedzony był niewątpliwym sukcesem słupskich działaczy, którym udało się zachęcić do współpracy Koncern Energetyczny ENERGA S.A. Spółka ta stała się sponsorem tytularnym Czarnych, dzięki czemu klub zyskał nie tylko stabilność finansową, ale również zwiększył się jego prestiż w kraju. Pozwoliło to na zatrudnienie młodego szkoleniowca, dopiero rozpoczynającego karierę w roli samodzielnego trenera, gwiazdę Anwilu Włocławek, do niedawna świetnego zawodnika, Igora Griszczuka. Był to przysłowiowy strzał w dziesiątkę. Igor, jak zwykli mawiać o Griszczuku fani, szybko zyskał w Słupsku ogromną popularność. Skompletował świetną drużynę, której zaszczepił ambicję i wolę walki do ostatniej minuty meczu. Z wielu wypowiedzi zawodników można było dowiedzieć się o morderczych treningach serwowanych im przez szkoleniowca. Jednak praca i wylane litry potu przyniosły efekt- Czarni grali koncertowo. Sezon zasadniczy zakończyli z bilansem 16 zwycięstw i 10 porażek, co zagwarantowało im 4 miejsce przed fazą Play-Off. W pierwszej rundzie tych rozgrywek w fantastycznym stylu pokonali faworyzowany Śląsk Wrocław w stosunku 3-1 i awansowali do półfinałów Mistrzostw Polski. W dalszej części rozgrywek ulegli przyszłemu Mistrzowi, Prokomowi Treflowi Sopot a na pocieszenie pozostała im walka o medal brązowy. Po zwycięstwie w Grudziądzu nad Polpakiem Świecie jasnym stał się fakt, że dwumecz ten może wygrać tylko jedna drużyna. 17 maja 2006 roku zapisał się złotą czcionką na kartach historii słupskiego sportu. To właśnie tego dnia ENERGA Czarni Słupsk pokonali drugi raz drużynę ze Świecia, a kapitan drużyny Przemysław Frasunkiewicz uniósł w geście zwycięstwa brązowy puchar Mistrzostw Polski. Brązowy, ale w sercach kibiców ten brąz był złoty.

Sezon 2006/2007

Skład: Przemysław Frasunkiewicz, Omar Barlett, Alex Dunn, Miah Davis, Aleksander Kudriawcew, Mantas Cesnauskis, Darell Tucker, Tomasz Zabłocki, Marcin Flieger, Hubert Radke.

Trenerzy: Igor Griszczuk, Mirosław Lisztwan.

Po ogromnym sukcesie w sezonie 2005/2006, jakim było wywalczenie przez drużynę Energi Czarnych Słupsk brązowego medalu Mistrzostw Polski, słupscy kibice z niecierpliwością oczekiwali na rozpoczęcie kolejnych rozgrywek Dominet Bank Ekstraligi koszykówki mężczyzn. Stara sportowa zasada mówi, że zwycięskiego składu się nie zmienia. I chyba właśnie w myśl tej zasady pracował zarząd klubu Energa Czarni Słupsk latem 2006 roku. Szybko podpisano umowę z ojcem sukcesu- trenerem Igorem Griszczukiem, który konsekwentnie postanowił stawiać na sprawdzonych i zaufanych graczy. W ten sposób doszło do bezprecedensowego w polskiej koszykówce wydarzenia- cała podstawowa piątka graczy podpisała ze słupskim klubem kontrakty na nowy sezon. W trakcie sezonu zespół opuścił Darell Tucker, który ostatni mecz rozegrał w Kołobrzegu. Po tym spotkaniu zawodnik poprosił o rozwiązanie kontraktu, a w myśl zasady z niewolnika nie ma zawodnika, jego prośba została spełniona.

Bilans 17 zwycięstw i 9 porażek pozwolił Czarnym uplasować się po rundzie zasadniczej na piątym miejscu. W fazie Play Off czekała na Czarnych, sklasyfikowana na czwartym miejscu, drużyna Anwilu Włocławek.

Pierwsze dwa mecze tej serii rozgrywane były we Włocławku. By wspierać swoich ulubieńców, do miasta na Kujawach wybrała się również grupa wiernych kibiców. I już pierwszego dnia stało się to, czego mało kto się spodziewał. Po morderczej batalii i dwóch dogrywkach ENERGA Czarni Słupsk pokonali faworyzowany Anwil Włocławek 96:86!!! Niestety, kolejne mecze przyniosły porażki, najpierw jedną we Włocławku, a następnie po przeniesieniu serii do Słupska, dwie kolejne w grodzie nad Słupią. Jednakże trzeba zaznaczyć, że cały ćwierćfinał cechował się ogromną walką, ambicją, zaangażowaniem, piękną koszykówką, wspaniałymi akcjami i ogromem emocji dostarczonych przez zawodników. Była to fantastyczna seria, która mimo niekorzystnego zakończenia, będzie długo wspominana przez słupskich fanów. Dzięki niej można było doświadczyć wszystkiego, co w koszykówce najpiękniejsze. Na szczególne wyróżnienie za grę w tej fazie rozgrywek zasłużył Aleksander Kudriawcew. Popularny Sasza był skuteczny w ataku, ale największe brawa należą mu się za ogrom pracy włożony w grę obronną przeciwko najlepszemu strzelcowi Anwilu, Andrzejowi Plucie.

Sezon 2007/2008

Skład: Michael Andersen, Omar Barlett, Cedric Bozeman, Mantas Cesnauskis, Darius Cywiński, Przemysław Frasunkiewicz, James Hughes, Lee Humphrey, Tarmo Kikerpill, Aleksander Kudriawcew, Hubert Pabian, Patryk Przyborowski, Ed Scott, Piotr Szczotka, Ayinde Ubaka, Zydrunas Urbonas, Łukasz Wiśniewski.

Trenerzy: Igor Griszczuk, Mirosław Lisztwan, Tomasz Herkt.

Zatrzymanie trzonu składu wraz z trenerem, mających w pamięci brązowy medal sprzed dwóch lat, a także uzupełnienie drużyny solidnymi graczami miało dać Enerdze Czarnym kolejny udany sezon. Niestety, rozgrywki 2007/2008 przeszły do historii jako jedne z najsłabszych w wykonaniu naszej drużyny. Sezon zaczął się źle, czyli od 8 przegranych w pierwszych 9 meczach, a także plagi kontuzji w zespole, co wymusiło poważne zmiany w składzie już w pierwszej części rozgrywek. Testowani Ubaka i Urbonas nie znaleźli uznania wśród trenerów, szybko też pożegnano się z Edem Scottem, a także Jamesem Hughes’em. Do składu dołączyli gracze z potencjałem na gwiazdy ligi – Andersen, Bozeman i Humphrey – jednak trener Griszczuk nie był w stanie wykrzesać z nich wszystkiego. Jedynym pocieszeniem dla kibiców były dwie wygrane z AZS Koszalin, które niestety nie były w stanie zatrzeć złego wrażenia.

Z bilansem 9 zwycięstw i 15 przegranych Energa Czarni zajęli przedostatnie, 11 miejsce w lidze. O utrzymanie w ekstraklasie po raz kolejny walczył Mirosław Lisztwan, bowiem w marcu, na trzy kolejki przed końcem, Igor Griszczuk został zawieszony w czynnościach trenerskich i w tak nieprzyjemnych okolicznościach zakończył swoją mimo wszystko udaną przygodę ze Słupskiem. W najważniejszym meczu z Basketem Kwidzyn Energa Czarni przegrali, ale zwycięstwo Śląska nad Polpharmą dało im utrzymanie. W pre play-off, mimo wygranej w pierwszym meczu na wyjeździe z Polpakiem, słupszczanie przegrali dwa kolejne i zakończyli sezon.

Sezon 2008/2009

Skład: Bojan Bakić, Omar Barlett, Demetric Bennett, Chris Booker, Antonio Burks, Mantas Cesnauskis, Marcin Dutkiewicz, Rolando Howell, Jack Ingram, Mateo Kedzo, Paweł Leończyk, Paweł Malesa, Hubert Pabian, Patryk Przyborowski, Łukasz Ratajczak, Marcin Sroka, Jay Straight.

Trenerzy: Andrej Podkowyrow, Mirosław Lisztwan, Gasper Okorn.

Po nieudanych poprzednich rozgrywkach, kolejny sezon miał być lepszy pod każdym względem. Również ze względu na debiut Energi Czarnych w rozgrywkach międzynarodowych, bowiem nasi koszykarze rywalizowali w eliminacjach do Eurocup oraz w rozgrywkach Eurochallenge. I było o naszym klubie głośno w całej Europie!

Nie zaczęło się jednak dobrze. Choć już w maju mieliśmy trenera, którym został Ukrainiec Andrej Podkowyrow, po kompromitującej przegranej ze Sportino Inowrocław w 5. kolejce kontrakt z nim został rozwiązany. I po raz kolejny z pomocą przyszedł Mirosław Lisztwan, który poprowadził Energę Czarnych do historycznej wygranej 76:62 z Uniksem Kazań w ramach eliminacji do Eurocup. Entuzjazm związany z tym triumfem pozwolił naszej drużynie na kolejne zwycięstwa, tym razem w lidze. I choć rewanż w Kazaniu zakończył się wysoką przegraną słupszczan, wynik pierwszego meczu poszedł w świat, a nam pozostała walka w Eurochallenge. Rywalami byli hiszpański Cajasol Sewilla, łotewski BK Ventspils i belgijski BC Liege. Energa Czarni udział w tych rozgrywkach zakończyli w fazie grupowej.

Wakat po Podkowyrowie wypełnił Gasper Okorn, a z zespołem najpierw pożegnał się Ingram, a później sprawiający pozasportowe problemy Howell i Straight. Zmiany wyszły naszej drużynie na dobre. W miejsce zwolnionych koszykarzy pojawili się Bakić, Burks i Booker, a zespół zanotował serię 7 wygranych z rzędu. W lutym 2009 kibicom zaprezentowane zostało nowe logo Energi Czarnych, i z już nowym znakiem na koszulkach słupszczanie pokonali w pre play-off Basket Kwidzyn. W play-off startujący z niższej pozycji Energa Czarni pokonali 3:1 borykającą się z problemami kadrowymi Kotwicę i awansowali do półfinału. Po wspaniałej walce niestety słupszczanie ulegli Turowowi 2:4, będąc o krok od awansu do wielkiego finału. W walce o trzecie miejsce niestety znów o włos lepsi byli rywale i to gracze Anwilu cieszyli się z brązowych krążków na szyjach. Biorąc jednak pod uwagę fatalny początek sezonu, całe rozgrywki zakończyły się sporym sukcesem.

To właśnie od tego sezonu słupska publiczność zaczęła ubierać się na czerwono, gotując prawdziwe piekło przyjeżdżającym do Gryfi rywalom.

Sezon 2009/2010

Skład: Chris Booker, Tyrone Brazelton, Mantas Cesnauskis, Ronald Clark, Chris Daniels, Dalibor Djapa, Alex Harris, Michał Hlebowiski, Dru Joyce, Paweł Leończyk, Hubert Pabian, Patryk Przyborowski, Dawid Przybyszewski, Marcin Sroka, Jacek Sulowski, Wojciech Żurawski.

Trenerzy: Igors Miglinieks, Dainius Adomaitis, Mirosław Lisztwan.

Sezon rozpoczął się nietypowo, bowiem staruszka Gryfia przeszła niezbędny remont dachu i wentylacji, czego powodem było rozegranie Turnieju o Puchar Prezydenta w Jezierzycach, a także pierwszych trzech ligowych kolejek na wyjazdach. Tym razem również nie obyło się bez roszad w składzie. Dru Joyce już w połowie listopada opuścił zespół, a jego miejsce zajął Tyrone Brazelton. Z powodów rodzinnych drużynę opuścił także Hlebowicki, a ze sportowych Djapa i Clark. Zespół po raz kolejny wzmocnił Chris Booker, jednak wyniki wciąż nie były zadowalające.

Wymusiło to zmianę na stanowisku szkoleniowca, która otworzyła kolejny rozdział w historii naszego klubu. Igorsa Miglinieksa zastąpił jego asystent, Dainius Adomaitis. W pre play-off dość łatwo słupszczanie poradzili sobie z PBG Basketem Poznań i gdy wydawało się, że sukces jest już bardzo blisko, Energę Czarnych dopadł potworny pech. Poważnych kontuzji doznali kapitan Marcin Sroka, a także podstawowy rozgrywający – Brazelton. Bez dwóch pierwszo piątkowych zawodników słupszczanie, choć walczyli niezwykle ambitnie, nie byli w stanie pokonać w ćwierćfinale Asseco Prokomu i przegrali 0:3.

Sezon 2010/2011

Skład: William Avery, Cameron Bennerman, Zbigniew Białek, czarni_slupsk Blassingame, Mantas Cesnauskis, Bryan Davis, Ermin Jazvin, Paweł Leończyk, Chris Oakes, Hubert Pabian, Patryk Przyborowski, Krzysztof Roszyk, Wojciech Szawarski.

Trenerzy: Dainius Adomaitis, Mirosław Lisztwan, Uvis Helmanis.

Sezon 2010/2011 przeszedł do historii jako jeden z najlepszych w wykonaniu naszego zespołu. Tym razem obyło się bez zwolnień zawodników i trenerów, a doskonale przygotowana do rozgrywek drużyna, grała bardzo efektownie i przede wszystkim efektywnie. Jedyny zawodnik, który był zmuszony opuścić drużynę to Chris Oakes, który długo zmagał się z kontuzją i nie był w stanie odbudować formy. W lutym zespół wzmocnili Jazvin z Averym, których doświadczenie pomogło słupszczanom powtórzyć największy sukces w historii klubu.

Energa Czarni w pierwszej rundzie wygrali 8 pierwszych meczów z rzędu, a w sumie 10 z 11, przegrywając jedynie, co ważne po walce do ostatnich sekund, w hali Mistrzów Polski z Gdyni. Mistrzowie jesieni słabo zaczęli jednak drugą część sezonu i po czterech przegranych, w tym z AZS w Słupsku, nikt nie był w stanie przewidzieć, na co będzie stać ten zespół. Udało się jednak odbudować formę i do play-off przystępowaliśmy z trzeciego miejsca. Ćwierćfinałowa seria z Polpharmą zakończona 3:1 tylko potwierdziła, że Energa Czarni chcą walczyć o medale.

Półfinałowa seria z Asseco Prokomem jeszcze bardziej rozbudziła apetyty. Po pierwszych dwóch meczach w Gdyni było 1:1 i słupszczanie mieli szansę na zakończenie serii we własnej hali. Niestety, w kolejnych spotkaniach mistrz pokazał klasę i choć za każdym razem Energa Czarni byli bardzo blisko, nie zdołali już wygrać. W meczach o brązowy medal zmierzyli się z Treflem i po wygranej w Sopocie musieli postawić kropkę nad „i” w Słupsku. Po niesamowitych emocjach zwyciężyli jednym punktem 72:71 i Gryfia po raz kolejny oszalała z radości.

Sezon 2011/2012

Skład: Zbigniew Białek, Stanley Burrell, Mantas Cesnauskis, Szymon Długosz, Darnell Hinson, Paweł Kikowski, Paweł Leończyk, Scott Morrison, Wojciech Osiński, Patryk Przyborowski, Krzysztof Roszyk, David Weaver.

Trenerzy: Dainius Adomaitis, Marius Linartas, Mirosław Lisztwan.

Po zdobyciu brązowych medali apetyty na najwyższe cele zostały ponownie w Słupsku rozbudzone. I w kolejnym sezonie niewiele brakowało do tego, by przynajmniej powtórzyć ten sukces. Co ciekawe, w sezonie 2011/2012 w zespole Energi Czarnych nie dokonano żadnych zmian, ani wśród zawodników, ani też na stanowisku trenera, co było ewenementem na skalę całej ligi. Świadczy to o odpowiednim doborze zawodników i sztabu szkoleniowego, który starał się wykrzesać z drużyny wszystko, co najlepsze.

Sezon zaczął się od imponującego bilansu 7:1 i słupszczanie na dobre zadomowili się w czołówce ligi, kończąc sezon zasadniczy na trzecim miejscu. Niestety z biegiem sezonu po raz kolejny dały znać o sobie problemy zdrowotne, a w pewnym momencie drugiego etapu Energa Czarni musieli radzić sobie bez trzech podstawowych zawodników – różne urazy wykluczyły z gry Pawła Kikowskiego, Darnella Hinsona oraz Pawła Leończyka.

Miejsce w play-off było jednak pewne i o wejście do strefy medalowej słupszczanie zagrali z Zastalem. Była to jedna z najciekawszych i najbardziej emocjonujących serii play-off w historii Polskiej Ligi Koszykówki. Ostatecznie zielonogórzanie wygrali 3:2, jednak wyrównane wyniki warto przypomnieć: 97:92, 64:70, 70:79, 78:77 i 75:73. Kluczową akcję dla losów całej serii wykonał Piotr Stelmach, który trafiając w ostatniej sekundzie meczu nr 4 uratował Zastal, który w przypadku niecelnego rzutu przegrałby całą serię. Tym samym wszystkim kibicom i zawodnikom towarzyszyło uczucie olbrzymiego niedosytu i mamy nadzieję, że już w sezonie 2012/2013 apetyty na kolejny medal zostaną zaspokojone.

Sezon 2012/2013

Skład: Todd Abernethy, Oded Brandwein, Valdas Dabkus, Bryan Davis, Szymon Długosz, Marcin Dutkiewicz, Yemi Gadri-Nicholson, Wojciech Jakubiak, Levi Knutson, Mateusz Kostrzewski, Michał Nowakowski, Wojciech Osiński, Robert Tomaszek, Roderick Trice

Trenerzy: Marius Linartas, Algirdas Milonas, Andrej Urlep, Rafał Frank, Mirosław Lisztwan

Kolejny sezon rozbudził nowe nadzieje. Na szkoleniowca wybrano dotychczasowego asystenta Daiuniusa Adomaitisa – Mariusa Linartasa – który znając warunki pracy w Słupsku miał zagwarantować nam sukces. Już w lipcu udało się dopiąć cały skład, który w spokoju mógł przygotowywać się do rozgrywek. Co ciekawe, tym razem w naszym zespole znalazł się tylko jeden czarnoskóry zawodnik, Yemi Gadri-Nicholson.

Po przegranych na początku sezonu z zespołami z topu, Stelmetem i Turowem, nastroje w Słupsku wcale nie były złe, ponieważ chwilę później zanotowaliśmy serię sześciu zwycięstw z rzędu i wspięliśmy się na szczyt tabeli. Załamanie nastąpiło pod koniec listopada, gdy najpierw przegraliśmy u siebie z opierającym się na pierwszoligowcach Startem Gdynia, a tydzień później zostaliśmy rozgromieni przez AZS w Koszalinie. Zła passa trwała i choć wygrywaliśmy z outsiderami, nie potrafiliśmy już nawiązać równorzędnej walki z zespołami silniejszymi.

Po przegranej z Polpharmą pierwsza szóstka zaczęła się od nas oddalać, straciliśmy na ponad miesiąć kontuzjowanego Abernethy’ego, więc poszukaliśmy wzmocnień. Do drużyny dołączyli Rocky Trice i Bryan Davis, a Linartasa na stanowisku szkoleniowca zastąpił Andrej Urlep. Odmienieni Energa Czarni od razu zaczęli wygrywać i po czterech zwycięstwach z rzędu mieliśmy pewne miejsce w pierwszej szóstce. W fazie „szóstkowej” bilans 4:6 ponownie połączył nas w ćwierćfinale ze Stelmetem, z którym znów po pięciomeczowej, niezwykle wyrównanej i emocjonującej batalii przegraliśmy 2:3…

Sezon 2013/2014

Skład: Kacper Borowski, Szymon Długosz, Marcin Dutkiewicz, Karol Gruszecki, Jordan Hulls, Wojciech Jakubiak, Mateusz Jarmakowicz, Michał Jankowski, Jarosław Mokros, Michał Nowakowski, Garrett Stutz, Tomasz Śnieg, Joseph Taylor, Roderick Trice, Keith Wright, Derrick Zimmerman

Trenerzy: Andrej Urlep, Rafał Frank, Mirosław Lisztwan

Szybko udało nam się dojść do porozumienia z Andrejem Urlepem, który otrzymał szansę stworzenia swojego autorskiego zespołu. O słuszności tego wyboru mogliśmy się przekonać już przed sezonem, gdy m.in. wygraliśmy silnie obsadzony, międzynarodowy turniej w Zgorzelcu. Do zespołu już po okresie przygotowawczym dołączył Jarosław Mokros i – jak wiemy – była to bardzo ważna i owocna decyzja dla obu stron.

Cztery zwycięstwa na starcie nowego sezonu ustawiły nas w dobrej pozycji. Choć później Energa Czarni grali „w kratkę”, cały czas utrzymywali się na wysokich miejscach w ligowej tabeli. Warty odnotowania jest historyczny wyczyn Michała Nowakowskiego, który w grudniu 2013 r. trafił w Tarnobrzegu 8/8 rzutów z dystansu. Dyspozycja naszych koszykarzy załamała się na przełomie stycznia i lutego. Na domiar złego w Sopocie bardzo poważnej kontuzji doznał Marcin Dutkiewicz.

Na jego zastępstwo ściągnęliśmy z Belgii Karola Gruszeckiego, a na dodatek w tym bardzo ważnym momencie formę odbudował Jarosław Mokros. Pokonując w połowie marca AZS nie tylko zapewniliśmy sobie awans do „górnej szóstki”, ale również ustanowiliśmy rekord świata w głośności dopingu podczas meczu koszykarskiego – 129,6 dB. Niestety w szóstce wygraliśmy tylko 2 z 10 spotkań, ale ćwierćfinałowy rywal był jak najbardziej do pokonania – Trefl Sopot.

Rywalizacja miała bardzo zacięty przebieg. Pierwsze dwa mecze w Trójmieście wygrali gospodarze, ale Energa Czarni udanie zrewanżowali się w dwóch spotkaniach na własnym parkiecie. Mecz nr 5 zapamiętany niestety został jako jedna z najbardziej dotkliwych przegranych w historii naszych występów w ekstraklasie. Jeszcze na 6 minut przed końcem prowadziliśmy aż 68:50, ale wtedy miała miejsce katastrofa. Prowadzeni przez Adama Waczyńskiego i Pawła Leończyka sopocianie zanotowali do końca meczu serię 25:6 (!) i wyszli na jednopunktowe prowadzenie, a nasza ostatnia akcja, przesądzająca losy ćwierćfinału, zakończyła się kompletnym niepowodzeniem i przegraliśmy 74:75.

Sezon 2014/2015

Skład: czarni_slupsk Blassingame, Kacper Borowski, Mantas Cesnauskis, Dariusz Cywiński, Callistus Eziukwu, William Franklin, Karol Gruszecki, Wojciech Jakubiak, Jarosław Mokros, Michał Nowakowski, Drago Pasalić, Łukasz Seweryn, Kyle Shiloh, Tomasz Śnieg, Bojan Trajkovski.

Trenerzy: Donaldas Kairys, Dejan Mijatović, Rafał Frank, Mirosław Lisztwan

Nie jest to pierwszy sezon, który można porównać do jazdy kolejką górską. Zaczynaliśmy nisko, gdy trenerem zespołu był Dejan Mijatović, a osiągane przez Energę Czarnych wyniki nie były zadowalające. W 10 meczach słupszczanie wygrali tylko 4 razy, a i zwycięstwa te nie należały do przekonujących. Wtedy Serba zastąpił duet Mirosław Lisztwan – Rafał Frank, zespół wzmocniono czarni_slupskem Blassingame’m i zaczęła się seria pięciu zwycięstw. Pod koniec stycznia drużynę objął Donaldas Kairys, w lutym do zespołu powrócił Mantas Cesnauskis, a Bojana Trajkovskiego zastąpił Drago Pasalić, .

Po przegranej w pierwszym meczu w Lublinie Energa Czarni pod wodzą nowego trenera dokonywali rzeczy niesamowitych. Zanotowaliśmy serię wygranych 16:2 (!), a dla Blassingame’a seria wyniosła nawet 21:3! Z formą eksplodował dodatkowo Karol Gruszecki i w obliczu takiej dyspozycji nasz awans do play-off nie ulegał żadnym wątpliwościom. W pierwszej rundzie w rywalizacji z bardzo wymagającym Śląskiem Wrocław poradziliśmy sobie w trzech meczach, choć  pierwsze dwa zakończyły się dogrywkami.

W półfinale zmierzyliśmy się z ówczesnymi mistrzami ze Zgorzelca i po pierwszym meczu na wyjeździe prowadziliśmy 1:0. Niestety w kolejnych trzech Turów udowodnił, że głębią składu i doświadczeniem zdobytym na europejskich parkietach można pokonać nawet najambitniejszy zespół o mniejszym potencjale. Przegraliśmy rywalizację 1:3, ale do meczów o brązowe medale przystąpiliśmy z podniesionymi głowami.

To, co wydarzyło się w pierwszym starciu z Rosą, mogło przesądzić o wyniku serii. Radomianie wygrali w Słupsku 82:73 i już szykowali wielką fetę na drugi mecz we własnej hali. Energa Czarni „odwołali” jednak radomskie święto, pokonując Rosę 77:75 i karta się odwróciła. W ostatnim, bardzo wyrównanym spotkaniu górą 74:70 byli słupszczanie i ponownie Mantas Cesnauskis, czarni_slupsk Blassingame, cała nasza drużyna i kibice mogli cieszyć  się z brązowych medali.

Sezon 2015/2016

Skład: czarni_slupsk Blassingame, Kacper Borowski, Folarin Campbell, Mantas Cesnauskis, Bryan Davis, Demonte Harper, Justin Jackson, Cheikh Mbodj, Jarosław Mokros, Derrick Nix, Dawid Rypiński, Łukasz Seweryn, Bartosz Sprengel, Grzegorz Surmacz, Tomasz Śnieg, Marek Zywert.
Trenerzy: Donaldas Kairys, Rafał Frank, Mirosław Lisztwan

„Powalczymy tak, aby medal zawisł na naszych szyjach” – mówił przed sezonem prezes Andrzej Twardowski. I choć nie był to łatwy sezon, pełen zwrotów akcji, chwil wielkiego triumfu oraz zaskakujących przegranych, ostatecznie słowo zostało dotrzymane i brązowe medale po raz czwarty w historii zawisły na szyjach koszykarzy Energi Czarnych. 
Zaczęło się od dwóch zwycięstw i trudności z obsadzeniem pozycji drugiego środkowego. Najpierw już po starcie sezonu dołączył do nas Derrick Nix, który wyróżniał się sprytnymi akcjami pod koszem, ale też nienajlepszym przygotowaniem fizycznym. Szybko zastąpił go doskonale nam znany Bryan Davis, ale on również opuścił zespół – już po trzech meczach. Do trzech razy sztuka – sprowadzony na początku listopada Justin Jackson okazał się świetnym wzmocnieniem i już w swoim pierwszym meczu zanotował aż 6 bloków.
Pierwszą rundę zakończyliśmy na wysokim, czwartym miejscu w tabeli i z optymizmem mogliśmy spoglądać na czekające nas rewanże. W nich byliśmy minimalnie słabsi i do rywalizacji w ćwierćfinale play-off z Polskim Cukrem przystępowaliśmy z 5. miejsca, czyli bez przewagi własnego parkietu. Ale czy to mogło powstrzymać Czarne Pantery? Już w pierwszym meczu odebraliśmy torunianom atut boiska, wygrywając w ich hali 90:87. Dwa dni później zespół Jacka Winnickiego wyrównał i do Słupska przenieśliśmy się przy remisie 1:1. Hala Gryfia nie dała już szans Polskiemu Cukrowi i po dwóch wyraźnych zwycięstwach wskoczyliśmy do strefy medalowej.
Tam już nie po raz pierwszy czekała nas rywalizacja z mistrzem z Zielonej Góry, który był doskonale dysponowany i pewnie zmierzał po swój kolejny tytuł. Półfinał zakończył się szybkim 3:0 dla Stelmetu, a nam pozostała walka z Anwilem o brązowe medale. Znów nic sobie nie zrobiliśmy z braku przewagi własnego parkietu i w niezwykle ważnym, pierwszym meczu zwyciężyliśmy 59:54. W Słupsku już szykowała się feta – niebezpodstawnie. I choć Anwil prowadził w drugiej kwarcie już 28:15, w huku rozgrzanej do czerwoności Gryfii po przerwie przewaga włocławian szybko stała się wspomnieniem. Między innymi doskonała postawa w najważniejszych minutach niedocenianego Folarina Campbella pozwoliła nam cieszyć się ze zwycięstwa 78:62 i kolejnego medalu w historii naszego klubu.

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."