Kevin Anderson kolejną Panterą

Kevin Anderson kolejną Panterą

Nowym zawodnikiem Energi Czarnych został Amerykanin Kevin Anderson. 29-letni koszykarz ma za sobą już bogate doświadczenia w Europie i grę w bardzo silnych ligach. Nasz nowy gracz może grać na obu pozycjach obwodowych.

Kevin Anderson jest absolwentem silnej amerykańskiej uczelni Richmond. Będąc jej liderem regularnie grywał w marcowym turnieju najlepszych drużyn NCAA. W swoim najlepszym sezonie podczas studiów zdobywał średnio 17,8 pkt., 2,9 zb. i 2,8 as. na mecz. Jak każdy młody Amerykanin Anderson chciał dostać się do NBA, ale nie został wybrany w drafcie, więc postanowił rozpocząć karierę w Europie.

Od razu trafił do silnego klubu i silnej ligi, czyli występującego we francuskiej ProA Strasbourga IG, późniejszego mistrza kraju, gdzie trenerem był szkoleniowiec kadry Francji Vincent Collet. To był bardzo udany sezon Andersona, który odgrywając bardzo ważną rolę w zespole rozgrywki zakończył z imponującymi średnimi 12,5 pkt., 3,0 zb. i 3,5 as.

Naturalne dla niego było podjęcie kolejnej próby dostania się do najlepszej ligi świata, tym razem poprzez ligę letnią w Orlando. Tym razem prawie się udało, znalazł się nawet w kadrze Clevland Cavaliers, jednak tuż przed rozpoczęciem sezonu odesłany został do D-League. Kolejnym przystankiem w jego karierze była włoska SerieA, gdzie występował w barwach FoxTown Cantu, ale już tak nie zachwycał jak we Francji i w kwietniu zmienił klub.

Po krótkim epizodzie w Szwajcarii rozgrywki 2013/2014 rozpoczął w greckiej ekstraklasie, gdzie wrócił do dobrej formy w zespole Ilysiakos Ateny, mając u swojego boku m.in. Cheikh’a Mbodj’a. Tam notował średnio 13,5 pkt., 2,7 zb. i 2,4 as., ale w styczniu 2014 r. ponownie zmienił klub i ligę, tym razem na Aliaga Petkim w tureckiej TBL (9,4 pkt., 2,7 zb., 2,1 as.).

Kolejne rozgrywki rozpoczął ponownie w D-League, ale kończył je w Grecji, gdzie już miał wyrobioną markę. Niestety przydarzyła mu się kontuzja, która wykluczyła go z gry na pewien okres i nie chcąc czekać na powrót do formy Andersona włodarze Kifisa Dimoulas Ateny rozwiązali z nim kontrakt. Na odbudowę Amerykanin wybrał słabszą ligę w Luksemburgu, gdzie był gwiazdą (20 pkt., 6 zb., 3,5 as.), co zaowocowało kolejną umową w Grecji. W końcówce sezonu zdobywał 7,8 pkt., 3,2 zb. i 2,2 as. na mecz, a głód koszykówki po kontuzji pokierował go jeszcze na Cypr, gdzie wiosną rozegrał kilka spotkań (14,8 pkt., 6,5 zb., 2,3 as.). Ostatnio formę utrzymywał w D-League.

– To już doświadczony zawodnik. Był liderem silnej uczelni Richmond, miał kilka dobrych sezonów w silnych europejskich ligach. Jest dobrze wyszkolony, ma niezły rzut, minięcie i przegląd pola. Krótko mówiąc, to bardzo wszechstronny combo-guard. Jest inteligentny i nie zabiera gry innym, lubi kreować, ale gdy trzeba, bierze odpowiedzialność na siebie – charakteryzuje naszego nowego zawodnika trener Mirosław Lisztwan.

Kevin Anderson do zespołu dołączy dzisiaj i zrobimy wszystko co w naszej mocy, by mógł zagrać już w niedzielę w spotkaniu z MKS. Jego umowa obowiązywać będzie do końca obecnego sezonu.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."