Turniej, dzień 1 – półfinały dla AZS i MKS

Turniej, dzień 1 – półfinały dla AZS i MKS

Za nami pierwszy dzień Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Słupska. AZS Koszalin bez większych problemów poradził sobie z Polskim Cukrem Toruń, wygrywając 67:55. Z kolei Energa Czarni po bardzo wyrównanym meczu i zaciętej końcówce musieli uznać wyższość MKS Dąbrowy Górnicza, który zwyciężył 77:75.

 W pierwszym spotkaniu tylko w pierwszej kwarcie Polski Cukier był w stanie postawić się AZS. Później sprawy w swoje ręce wziął tercet Amerykanów z Koszalina (Harris, Manigult, Nelson), wypracowując dla swojej drużyny dwucyfrowe prowadzenie. Przewagi koszalinianie nie oddali już do końca spotkania, wykorzystując swoje szanse głównie w polu trzech sekund.

AZS – Polski Cukier 67:55 (17:20, 21:7, 18:18, 11:10)

AZS: Stelmach 15, Harris 15, Wadowski 8, Manigult 8, Nelson 8, Wrona 6, Wall 5, Nowakowski 2, Zalewski, Pabianek.

Polski Cukier: Skifić 13, Diduszko 10, Śnieg 8, Wiśniewski 8, Trotter 7, Sandul 5, Sulima 2, Perka 2, Michalski, Gałan.

Mecz, na który czekaliśmy najbardziej, dobrze rozpoczęli nasi rywale. Szybko udało nam się jednak wrócić do gry, głównie dzięki naszej skuteczności w rzutach z dystansu. Zresztą przez cały mecz zwłaszcza Łukasz Seweryn i Grzegorz Surmacz byli w tym elemencie znakomicie dysponowani. Mimo to mieliśmy jeszcze sporo problemów z organizacją gry (17 strat), co przy dołożeniu błędów w obronie było bezlitośnie wykorzystywane przez dąbrowian.

Najlepsza w naszym wykonaniu była trzecia kwarta, wygrana 26:19, w której prym wiedli nasi wspomniani strzelcy oraz David Kravish. Mecz był bardzo wyrównany i wyraźnie było widać, że obie drużyny chcą powalczyć o zwycięstwo. Nasi rywale punktowali głównie z linii rzutów wolnych (aż 34 oddane), my natomiast staraliśmy się grać szybko i wykorzystywać indywidualne przewagi. W końcówce niestety zmarnowaliśmy kilka swoich szans – niemal niekryty spod kosza nie trafił Marcus Ginyard, a w najważniejszej akcji meczu, mając w rękach piłkę na zwycięstwo, Kravish’owi odgwizdany został faul w ataku.

Energa Czarni – MKS 75:77 (16:17, 19:21, 26:19, 14:20)

Energa Czarni: Kravish 16 (10 zb.), Seweryn 14, Surmacz 13 (5 zb.), Blassingame 8 (12 as.), Burrell 8 (6 as.), Davis 7, Ginyard 6, Cesnauskis 3, Dąbrowski.

MKS: Johnson 15, Wołoszyn 13, Pamuła 12, Parzeński 11, Wilson 10, Piechowicz 5, Kowalenko 3, Szymański 3, Hamilton 3, Wieczorek 2.

W niedzielę o godz. 12:00 Energa Czarni zagrają z Polskim Cukrem o III miejsce, natomiast o godz. 14:30 AZS zmierzy się z MKS w meczu o główne trofeum.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."