Turniej, dzień 2 – MKS wygrywa puchar

Turniej, dzień 2 – MKS wygrywa puchar

MKS Dąbrowa Górnicza triumfatorem XXI Turnieju o Puchar Prezydenta Miasta Słupska. W finale zespół Drażena Anzulovicia pokonał AZS Koszalin 67:56. W drugim meczu Polski Cukier Toruń pokonał Energę Czarnych 83:77, gwarantując sobie tym samym 3. miejsce w naszym turnieju.

Pierwszy niedzielny mecz lepiej rozpoczęli Energa Czarni, którzy napędzani przez niezastąpionego Jerela Blassingame’a wypracowali sobie kilka punktów przewagi. Torunianie mieli jednak w swoich szeregach bardzo dobrze dysponowanych Łukasza Wiśniewskiego i Bartosza Diduszko, którzy dali swojej drużynie prowadzenie przed przerwą 46:43.

Po zmianie stron do zdobywania punktów dołączył jeszcze Krzysztof Sulima i przewaga Polskiego Cukru niebezpiecznie rosła, a problemy z faulami (4 Blassingame’a) już w trzeciej kwarcie nakazały nam szukać innych rozwiązań. Na początku ostatniej części meczu nasi rywali prowadzili już 19. punktami, ale nasi koszykarze nie zamierzali się poddawać. Prowadzona przez Stanley’a Burrella piątka z dwoma środkowymi systematycznie odrabiała straty, ale ponownie w ważnych momentach przytrafiło nam się kilka prostych błędów.

Energa Czarni – Polski Cukier 77:83 (26:21, 17:25, 15:25, 19:12)

Energa Czarni: Blassingame 13 (7 as.), Ginyard 12 (7 zb.), Kravish 12, Cesnauskis 8, Davis 8 (9 zb.), Dąbrowski 7, Surmacz 6 (5 zb.), Seweryn 6, Burrell 5 (5 as.).

Polski Cukier: Wiśniewski 21, Diduszko 16, Sulima 10, Perka 9, Skifić 8, Śnieg 7, Trotter 6, Sandul 4, Michalski 2.

Finałowe spotkanie miało kilka różnych oblicz, ale ostatecznie górę wzięła lepiej poukładana gra dąbrowian. W pierwszej kwarcie AZS trafił tylko 1 z 14 rzutów z gry i wysoko przegrywał. W drugiej koszalinianie trafili pięć trójek i omal nie wyszli na prowadzenie, na dobre wracając do gry. Sztuka ta udała im się zaraz po przerwie, w bardzo dziwnej, trzeciej kwarcie, zakończonej niecodziennym wynikiem 9:4 dla AZS. Losy spotkania niemal w pojedynkę rozstrzygnął w ostatniej części meczu Piotr Pamuła, który zdobył w niej aż 13 pkt. Koszalinianie mieli sporo problemów z nadmiarem fauli obwodowych Amerykanów, przez co niejednokrotnie ich gra daleka była od zaleceń Piotra Ignatowicza. MVP turnieju został podkoszowy MKS Jeremiah Wilson.

MKS – AZS 67:56 (21:7, 16:26, 4:9, 26:14)

MKS: Pamuła 19, Wilson 16, Kucharek 8, Johnson 8, Wołoszyn 5, Kowalenko 4, Wieczorek 3, Hamilton 2, Parzeński 2, Szymański.

AZS: Stelmach 11, Wadowski 10, Harris 10, Manigult 8, Nelson 7, Nowakowski 6, Wall 4, Zalewski, Wrona.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."