• : 1kw
  • : 2kw
  • : 3kw
  • : 4kw

Niestety nasi koszykarze nie sprostali roli faworytów i w Hali Gryfia doszło do sensacji – Asseco wygrało z Energą Czarnymi  81:71. Przez całe spotkanie nasi koszykarze starali się dogonić rywali po fatalnej pierwszej kwarcie, ale na nic się to zdało i Przemysław Frasunkiewicz w „swojej” hali w Słupsku odniósł pierwsze zwycięstwo jako trener.

Spotkanie doskonale rozpoczęli gdynianie, którzy od pierwszego gwizdka udowadniali, że nie przyjechali do Słupska tylko po naukę. Młodzi gracze Asseco agresywnie atakowali kosz, dobrze dzielili się piłką i byli bardzo skuteczni, szybko obejmując prowadzenie. Po drugiej stronie parkietu popełniali wiele błędów i gracze Energi Czarnych oddawali rzuty z dogodnych pozycji, ale mimo to nagminnie pudłowali.

W pierwszej, najważniejszej dla końcowego wyniku części meczu, słupszczanie trafili zaledwie 3 z 17 rzutów z gry i połowę z 6 wolnych! Do tego Asseco miało dwa razy więcej zbiórek (16 do 8) i wypracowane bezpieczne prowadzenie 26:9. Naszym zawodnikom nie pozostało nic innego, jak ambitnie gonić wynik i spróbować przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę.

Udało nam się otrząsnąć z początkowego marazmu, ale niestety na niewiele się to zdało. Na dobre akcje czarni_slupska Blassingame’a, Marcusa Ginyarda i Mantasa Cesnauskisa gdynianie nieustannie znajdowali odpowiedzi. Świetnie grali zwłaszcza Przemysław Żołnierewicz, Filip Matczak i Filip Put, którzy potrafili się odnaleźć w każdym miejscu boiska. My natomiast graliśmy zrywami i nawet świetny doping słupskiej publiczności nie pomógł Enerdze Czarnym w odniesieniu zwycięstwa.

Co ciekawe, poza katastrofalną pierwszą kwartą, nasi koszykarze grali zespołowo, dość skutecznie i jedyne czego im brakowało, to konsekwencja w obronie. Nie przegrali już żadnej kolejnej kwarty, ale siedemnastopunktowa strata z pierwszej części okazała się decydująca. Przed nami wiele pracy, by poprawić grę i wrócić na należne nam miejsce.

Energa Czarni – Asseco 71:81 (9:26, 25:25, 21:17, 16:13)

Energa Czarni: Blassingame 17 (6 as), Ginyard 15 (6 zb.), Cesnauskis 11, Dąbrowski 11, Kravish 6, Jackson 5 (6 zb.), Burrell 4, Seweryn 2, Surmacz, Jarmakowicz, Fuks, Wąsowicz.

Asseco: Żołnierewicz 20, Matczak 13, Szubarga 12, Szczotka 11, Put 8, Szymański 7, Ponitka 5, Frąckiewicz 5.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."