2016-12-04 16:00
Polski Cukier Toruń

85

Toruń

74

Energa Czarni
Słupsk
  • 18:17 1kw
  • 24:19 2kw
  • 14:22 3kw
  • 29:16 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
2 Kacper Lambarski 0 DNP 0
3 Tomasz Gałan 0 DNP 0
4 Tomasz Śnieg 6 16:09 10
7 Krzysztof Sulima 13 28:07 13
9 Kamil Michalski 0 DNP 0
11 Obie Trotter 16 26:10 10
12 Łukasz Wiśniewski 16 24:36 11
14 Jure Škifić 6 24:28 12
15 Maksym Sanduł 6 11:53 9
21 Bartosz Diduszko 9 23:54 3
25 Kyle Weaver 10 29:11 12
43 Aleksander Perka 3 15:32 5
Suma 85 200:00 85
nr zawodnik pkt czas eval
8 Piotr Dąbrowski 0 03:08 -1
9 Łukasz Seweryn 1 13:20 2
10 Andrzej Urban 0 DNP 0
11 Marcus Ginyard 4 30:02 5
12 Jarosław Mokros 9 15:24 9
22 Mantas Cesnauskis 7 23:32 5
33 Grzegorz Surmacz 10 26:55 14
40 Chavaughn Lewis 12 24:24 11
45 David Kravish 13 24:09 18
Suma 74 200:00 63

Polski Cukier kontynuuje swoją zwycięską passę i pozostaje jedynym niepokonanym zespołem w PLK. Energa Czarni robili co w ich mocy, żeby wygrać w Toruniu, ale w czwartej kwarcie gospodarze zagrali znacznie lepiej i zwyciężyli 85:74.

To był wbrew pozorom bardzo wyrównany mecz i dopiero piorunujący finisz pozwolił Polskiemu Cukrowi na dziewiąte zwycięstwo z rzędu. Przez 35 minut gra toczyła się niemal kosz za kosz, sytuacja była bardzo dynamiczna i często dochodziło do zmian prowadzenia. Kluczowy okazał się 5 faul Aleksa Perki na początku ostatniej kwarty, którego zastąpił wtedy Jure Skifić.

Chorwat przy remisie w dwóch akcjach zdobył pięć punktów i wyprowadził swój zespół na prowadzenie 66:61. Jak się później okazało, Energa Czarni nie potrafili już złamać tej przewagi, a Polski Cukier z każdą minutą rozkręcał się coraz bardziej. Straty chcieliśmy odrobić seryjnie oddawanymi rzutami z dystansu, ale nasi strzelcy nie trafiali. Dzieło dokończył Łukasz Wiśniewski, który 12 ze swoich 16 punktów zdobył w ostatnich pięciu minutach meczu.

Spotkanie od początku pełne było nieprzepisowych zagrań, fauli i nerwów. Najpierw to my nie wytrzymywaliśmy i fundowaliśmy prezenty naszym rywalom (2 faule techniczne). Ponadto fatalnie prezentowaliśmy się w walce o zbiórki, zwłaszcza na własnej tablicy, z której rywale do przerwy zebrali więcej piłek w ataku (9), niż my w obronie (8). Siłę w ataku Polskiego Cukru stanowili Trotter i Sulima, ale dobra postawa Kravisha, Surmacza i Blassingame’a pozwoliły nam utrzymać się w grze.

W trzeciej kwarcie sytuacja się odmieniła i to gospodarze popełnili w niej aż 13 fauli, zamienione przez Energę Czarnych na 11 celnych rzutów wolnych. W ich wymuszaniu brylował Chavaughn Lewis, który tym razem nie miał problemów ze skutecznością z linii. Udało się wyjść na prowadzenie, ale niestety zabrakło nam decydującego ciosu. Torunianie utrzymali się w pobliżu i w ostatniej kwarcie zapewnili sobie zwycięstwo.

Polski Cukier - Energa Czarni 85:74 (18:17, 24:19, 14:22, 29:16)

Polski Cukier: Wiśniewski 16, Trotter 16, Sulima 13, Weaver 10, Diduszko 9, Skifić 6, Sanduł 6, Śnieg 6, Perka 3.

Energa Czarni: Kravish 13 (5 zb.), Lewis 12, Blassingame 10 (8 as.), Surmacz 10 (7 zb.), Mokros 9, Jackson 8, Cesnauskis 7, Seweryn 1, Dąbrowski.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."