2017-03-12 17:00
Stelmet BC Zielona Góra

81

Zielona Góra

79

Energa Czarni
Słupsk
  • 20:24 1kw
  • 20:17 2kw
  • 18:16 3kw
  • 23:22 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
0 James Florence 15 16:45 7
4 Armani Moore 7 15:44 12
7 Kamil Zywert 0 DNP 0
12 Jarosław Mokros 5 20:08 7
17 Jakub Der 0 DNP 0
18 Vladimir Dragičević 18 29:39 18
22 Thomas Kelati 14 33:28 20
33 Karol Gruszecki 0 04:15 -1
34 Adam Hrycaniuk 2 10:21 4
35 Przemysław Zamojski 2 19:58 2
42 Nemanja Djurišić 9 19:53 13
55 Łukasz Koszarek 9 29:49 8
Suma 81 200:00 90
nr zawodnik pkt czas eval
3 Przemysław Fuks 0 DNP 0
8 Piotr Dąbrowski 0 03:12 1
9 Łukasz Seweryn 3 09:31 3
11 Marcus Ginyard 16 35:15 22
14 Anthony Goods 10 28:18 6
17 Dallin Bachynski 6 13:58 9
22 Mantas Cesnauskis 8 28:05 4
25 Dawid Rypiński 0 DNP 0
33 Grzegorz Surmacz 12 31:04 13
40 Chavaughn Lewis 13 24:44 12
45 David Kravish 11 25:53 15
Suma 79 200:00 85

Energa Czarni w Zielonej Górze zagrali świetnie, długo prowadzili z mistrzami Polski i po skutecznej pogoni gospodarzy, doprowadzili do wyrównanej końcówki. Niestety nie sprzyjało nam w niej szczęście i przegraliśmy ze Stelmetem BC 79:81.

O zwycięstwie decydowały niuanse i pojedyncze zagrania. W czwartej kwarcie przegrywaliśmy już 59:66, ale potrafiliśmy się podnieść i walczyć dosłownie do ostatniej sekundy. Do remisu na trzy minuty przed końcem rzutami wolnymi doprowadził bardzo dobry tego dnia Marcus Ginyard, po chwili prowadziliśmy już 71:67 dzięki akcjom Lewisa i Goodsa.

Niestety od tej chwili już nic nam się nie układało. Rewelacyjną serię miał James Florence, który zdobył osiem punktów z rzędu, m.in. trafiając dwie trójki. W międzyczasie sędziowie odgwizdali aut Gregowi Surmaczowi, punkty zdobył Bachynski. Kolejne nasze akcje były nieskuteczne – pudłowali z dystansu Goods i Lewis, a w najważniejszej naszej akcji drugi z nich podał wprost w ręce Thomasa Kelatiego. Jeszcze staraliśmy się doprowadzić do dogrywki rzutami wolnymi, ale niestety do sukcesu zabrakło nam czasu.

Wcześniej rewelacyjnie walczył Marcus Ginyard, dla którego nie było straconych piłek, a po każdym rzucie agresywnie atakował obręcz. W sumie uzbierał 16 pkt., 11 zb. i 4 as., będąc najjaśniejszym punktem naszego zespołu. Długo problemy mieliśmy z powstrzymaniem Vladimira Dragicevicia, na którego nie mogliśmy znaleźć odpowiedzi i to on był jednym z głównych autorów skutecznej pogoni zielonogórzan.

Stelmet - Energa Czarni 81:79 (20:24, 20:17, 18:16, 23:22)

Stelmet: Dragicević 18, Florence 15, Kelati 14, Djurisić 9, Koszarek 9, Moore 7, Mokros 5, Hrycaniuk 2, Zamojski 2, Gruszecki.

Energa Czarni: Ginyard 16 (11 zb.), Lewis 13, Surmacz 12, Kravish 11 (7 zb.), Goods 10, Cesnauskis 8, Bachynski 6, Seweryn 3, Dąbrowski.

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."