2017-03-25 18:00
Energa Czarni

81

Słupsk

79

Polski Cukier Toruń
Toruń
  • 27:16 1kw
  • 16:22 2kw
  • 17:23 3kw
  • 21:18 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
3 Przemysław Fuks 0 DNP 0
8 Piotr Dąbrowski 0 08:12 -1
9 Łukasz Seweryn 0 04:35 -1
10 Andrzej Urban 0 DNP 0
11 Marcus Ginyard 11 27:06 8
14 Anthony Goods 18 26:58 21
17 Dallin Bachynski 5 09:31 3
22 Mantas Cesnauskis 7 28:39 6
25 Dawid Rypiński 0 DNP 0
33 Grzegorz Surmacz 5 31:14 10
40 Chavaughn Lewis 23 35:22 22
45 David Kravish 12 28:23 23
Suma 81 200:00 91
nr zawodnik pkt czas eval
4 Tomasz Śnieg 7 19:30 5
7 Krzysztof Sulima 10 15:37 12
9 Kamil Michalski 0 DNP 0
11 Obie Trotter 18 30:09 19
12 Łukasz Wiśniewski 17 33:04 13
14 Jure Škifić 9 26:51 13
15 Maksym Sanduł 5 17:02 5
21 Bartosz Diduszko 4 13:19 4
25 Kyle Weaver 4 26:19 10
43 Aleksander Perka 5 18:09 3
Suma 79 200:00 84

Energa Czarni w niesamowitych okolicznościach pokonali Polski Cukier 81:79! W Hali Gryfia można było już poczuć play-off! Bohaterem został Anthony Goods, który na 3 sekundy przed końcem trafił bardzo trudną trójkę, przesądzającą o wyniku meczu.

To był kolejny dobry mecz naszych koszykarzy, którzy bardzo ciężko pracowali na upragniony sukces. Polski Cukier w ostatnich tygodniach notował obniżkę formy i jego zawodnicy mocno chcieli udowodnić, że rewelacyjny bilans z początku sezonu nie był przypadkowy. Goście potrafili odrobić aż piętnastopunktową stratę i prowadzić nawet w ostatnich minutach, ale w końcówce Energa Czarni wyrwali im zwycięstwo.

W tym bardzo wyrównanym meczu, będącym kontynuacją fascynującej rywalizacji między ekipami ze Słupska i Torunia, mieliśmy aż 8 zmian prowadzeń i 7 remisów, mimo że pierwsze minuty zwiastowały dość łatwą przeprawę dla Energi Czarnych. Nasi koszykarze po świetnych akcjach Marcusa Ginyarda, Chavaughna Lewisa i Davida Kravisha prowadzili już nawet 16:1! Po pojawieniu się na parkiecie zmienników obraz gry szybko uległ zmianie i głównie dzięki Obiemu Trotterowi i Łukaszowi Wiśniewskiemu już przed przerwą obie drużyny grały kosz za kosz.

Świetna trzecia kwarta w wykonaniu Twardych Pierników zmniejszała nieco wiarę w końcowy sukces kibiców Energi Czarnych. Rewelacyjnie grał Trotter, który trafiał z każdej pozycji i tylko w tej części meczu zdobył 14 punktów. Po dobrym początku czwartej kwarty (prowadzenie 68:63 po serii rzutów wolnych), trzypunktowe akcje Perki i Wiśniewskiego dały gościom przewagę 72:70.

Na niecałe dwie minuty przed końcem Polski Cukier wygrywał 79:77 po dwóch szybkich akcjach Tomasza Śniega i wszędobylskiego Wiśniewskiego. Faulowany David Kravish trafił tylko jeden rzut wolny i wtedy zaczęły się prawdziwe nerwy. Dobre rzuty toruńskich obwodowych z dystansu nie znalazły drogi do kosza i ostatnia akcja należała do nas. Dwa razy spod kosza nie trafił Lewis i po analizie wideo na 14 sekund przed końcem sędziowie piłkę przyznali Enerdze Czarnym. Ta trafiła do Goodsa, który z zimną krwią, z bardzo daleka trafił nad broniącym Jure Skificiem. W odpowiedzi piłkę zgubił Trotter i Gryfia oszalała z radości.

To był bardzo dobry mecz naszych obwodowych: Goods miał 18 pkt. i 6 as., a Lewis 23 pkt., 9 zb. i 4 as. David Kravish zanotował kolejne double-double – 12 pkt. i 12 zb. Dla torunian najwięcej, 18 pkt. zdobył Trotter.

Energa Czarni – Polski Cukier 81:79 (27:16, 16:22, 17:23, 21:18)

Energa Czarni: Lewis 23, Goods 18, Kravish 12, Ginyard 11, Cesnauskis 7, Surmacz 5, Bachynski 5, Dąbrowski, Seweryn.

Polski Cukier: Trotter 18, Wiśniewski 17, Sulima 10, Skifić 9, Śnieg 7, Sanduł 5, Perka 5, Diduszko 4, Weaver 4.

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."