2017-04-08 18:00
Polpharma Starogard Gdański

83

Starogard Gdański

78

Energa Czarni
Słupsk
  • 19:20 1kw
  • 21:26 2kw
  • 21:18 3kw
  • 22:14 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
1 Anthony Miles 18 30:59 17
5 Łukasz Diduszko 14 40:00 21
7 Martynas Sajus 18 30:27 29
8 Martynas Paliukenas 0 DNP 0
9 Marcin Flieger 15 27:38 12
10 Thomas Davis 10 36:11 9
11 Uroš Mirković 4 15:43 7
18 Maciej Poznański 0 DNP 0
44 Karol Michałek 0 DNP 0
55 Jakub Schenk 4 19:02 -1
91 Szymon Długosz 0 DNP 0
Suma 83 200:00 94
nr zawodnik pkt czas eval
3 Przemysław Fuks 0 DNP 0
6 Marcin Wysocki 0 DNP 0
8 Piotr Dąbrowski 0 06:10 1
9 Łukasz Seweryn 4 13:22 6
11 Marcus Ginyard 0 03:54 -2
14 Anthony Goods 14 30:29 7
17 Dallin Bachynski 2 11:30 3
22 Mantas Cesnauskis 17 36:30 17
25 Dawid Rypiński 0 DNP 0
33 Grzegorz Surmacz 15 32:28 21
40 Chavaughn Lewis 13 37:17 9
45 David Kravish 13 28:20 14
Suma 78 200:00 76

Niestety, seria czterech zwycięstw z rzędu Energi Czarnych została przerwana w Starogardzie Gdańskim, gdzie nigdy nie grało nam się łatwo. Tym razem nie powiodło nam się w nerwowej końcówce i słaba postawa w czwartej kwarcie zadecydowała o naszej przegranej 78:83.

Od pierwszych minut spotkanie w Starogardzie Gdańskim było bardzo wyrównane, obie drużyny chciały zrobić wszystko, aby wygrać. Walka o play-off w PLK rozgorzała na całego i bezpośrednia rywalizacja Energi Czarnych z Polpharmą może mieć spory wpływ na rozstawienie w ósemce, o czym doskonale wiedzieli koszykarze obu drużyn. Po wyrównanej pierwszej kwarcie rozstrzelali się Anthony Goods i Mantas Cesnauskis. Po trzech trójkach drugiego z nich (17 pkt. w pierwszej połowie!) wyszliśmy na dziewięciopunktowe prowadzenie.

Po zmianie stron udało nam się utrzymać koncentrację. Trójką rozpoczął Goods, świetne trzy akcje przeprowadził Chavaughn Lewis i na tablicy pojawił się wynik aż 57:44 dla Energi Czarnych. Wydawało się, że przejęliśmy kontrolę nad meczem, ale mając w pamięci sinusoidalną formę w trakcie spotkań naszych koszykarzy, nie mogliśmy być pewni zwycięstwa.

Niestety, stało się najgorsze. Szybka seria 9:0 starogardzian sprawiła, że mecz znowu się wyrównał i choć inicjatywa wciąż pozostawała po stronie Energi Czarnych, z każdą kolejną akcją zawodnicy Polpharmy nabierali pewności siebie. Kibice Polpharmy również dołożyli swoją cegiełkę i na początku ostatniej kwarty pomogli swoim koszykarzom w przeprowadzeniu kolejnej serii – tym razem 7:0.

Po trójce Marcina Fliegera na niecałe 7 minut przed końcem gospodarze prowadzili 71:70 i do końca meczu już nie stracili swojej przewagi. Po nieudanych zagraniach w naszych koszykarzach narastała frustracja, widać było, że utraciliśmy kontrolę nad wynikiem. Do końca spotkania Polpharma konsekwentnie utrzymywała minimalne prowadzenie i niestety próby odpowiedzi Goodsa, Lewisa czy Cesnauskisa nie były skuteczne.

Nasza próba rewanżu na Polpharmie zakończyła się niepowodzeniem, ponieważ pozwoliliśmy rywalom na aż 19 zbiórek w ataku, co dało naszym rywalom mnóstwo szans na punkty drugiej szansy. Obwodowi starogardzian wywierali sporą presję na naszych rozgrywających – Lewis i Goods popełnili łącznie aż 12 strat. Wielkim problemem okazał się dla nas także uraz Marcusa Ginyarda, który na parkiecie spędził niecałe cztery minuty i z bólem mięśnia dwugłowego zakończył swój udział w meczu.

Polpharma 83:78 Energa Czarni  (19:20, 21:26, 21:18, 22:14)

Polpharma: Sajus 18, Miles 18, Flieger 15, Diduszko 14, Davis 10, Mirković 4, Schenk 4.

Energa Czarni: Cesnauskis 17, Surmacz 15, Goods 14, Lewis 13, Kravish 13, Seweryn 4, Bachynski 2, Ginyard.

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."