2016-11-18 18:00
Energa Czarni

68

Słupsk

51

Stelmet BC Zielona Góra
Zielona Góra
  • 20:10 1kw
  • 12:11 2kw
  • 19:13 3kw
  • 17:17 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
5 Justin Jackson 2 13:34 1
2 Adam Wąsowicz 0 DNP 0
3 Przemysław Fuks 0 00:46 -1
8 Piotr Dąbrowski 0 11:39 6
9 Łukasz Seweryn 13 27:40 14
10 Andrzej Urban 0 DNP 0
11 Marcus Ginyard 7 27:11 8
12 Jarosław Mokros 0 05:43 0
22 Mantas Cesnauskis 3 22:09 -6
33 Grzegorz Surmacz 7 29:14 9
40 Chavaughn Lewis 19 36:03 23
45 David Kravish 17 26:01 29
Suma 68 200:00 83
nr zawodnik pkt czas eval
0 James Florence 9 16:26 7
4 Armani Moore 8 23:42 7
14 Igor Zajcew 4 18:26 4
17 Jakub Der 0 DNP 0
21 Wojciech Majchrzak 0 DNP 0
22 Thomas Kelati 4 18:14 8
33 Karol Gruszecki 3 18:23 2
34 Adam Hrycaniuk 7 20:02 3
35 Przemysław Zamojski 4 18:55 3
42 Nemanja Djurišić 6 25:58 4
55 Łukasz Koszarek 6 27:27 0
Suma 51 200:00 38

Za nami kolejne, niesamowite i niezapomniane przez lata spotkanie. Energa Czarni, grając bez czarni_slupska Blassingame’a, wyraźnie pokonali mistrzów Polski Stelmet BC 68:51. Słupszczanie piorunująco rozpoczynali kwarty i kapitalnie spisywali się w obronie, która nie pozwoliła żadnemu rywalowi na dwucyfrową zdobycz punktową. Bohaterem spotkania został Chavaughn Lewis.

„Nie zagra połowa składu Energi Czarnych”, „Trener Blassingame zawieszony” – to tylko niektóre komentarze towarzyszące przymusowemu odpoczynkowi naszego Generała. Teraz wiemy, że w Słupsku mamy prawdziwy Zespół, który nawet po wyjęciu wydawałoby się najważniejszego elementu układanki jest w stanie pokonać nawet najlepszą drużynę w kraju.

Energa Czarni zareagowali na brak Blassingame’a w najlepszy możliwy sposób – każdy dał coś od siebie, żeby strata lidera nie była zauważalna. Naturalnie największa presja ciążyła na Chavaughnie Lewisie, który rozgrywał dopiero trzeci mecz w naszych barwach. Młody Amerykanin nie tylko jej podołał, ale wręcz zdominował Łukasza Koszarka i James’a Florence’a, co chwilę podrywając Gryfię efektownymi wsadami, przechwytami i asystami.

Początkowe, pięciominutowe odcinki pierwszej, drugiej i trzeciej kwarty nasi koszykarze wygrali w sumie 40:2. Mecz rozpoczął się od serii Energi Czarnych 20:3. Te kilka liczb doskonale obrazuje, jak momentami wielka była przewaga słupskiego zespołu, który w połowie trzeciej części meczu prowadził aż 47:21. Stelmet nie miał żadnych argumentów w rywalizacji z doskonale dysponowanymi, zwłaszcza w defensywie, koszykarzami Robertsa Stelmahersa.

Najgorętszy moment przypadł na połowę ostatniej kwarty, gdy mistrzowie Polski po serii 17:4 zbliżyli się na 13 punktów. Wtedy o przerwę poprosił szkoleniowiec Energi Czarnych i jej efekty były od razu widoczne. Odpowiedzialność za wynik wziął na siebie Lewis, który w minutę zdobył 7 pkt. i odbudował nasze bezpieczne, 20 pkt. prowadzenie. Do ostatnich chwil zielonogórzanie starali się zminimalizować rozmiary porażki oraz walczyli o przekroczenie granicy 50 pkt., co udało im się dopiero w ostatniej minucie po rzutach wolnych Adama Hrycaniuka.

Bohaterem spotkania został Chavaughn Lewis, który swoimi błyskotliwymi zagraniami zaskakiwał nawet kolegów z zespołu. W sumie zdobył on świetne 19 pkt., 11 as., 5 prz. i 5 zb., wskakując na fotel najlepiej przechwytującego zawodnika PLK. Wtórował mu David Kravish, autor kolejnego double-double (17 pkt., 12 zb.), bardzo skuteczny był Łukasz Seweryn (5/6 z gry, 13 pkt.). Jednak wiele dobrego można powiedzieć w zasadzie o każdym naszym zawodniku, ponieważ nawet statystycznie słabo wypadający Justin Jackson w defensywie niejednokrotnie stanowił zaporę nie do przejścia dla doświadczonych podkoszowych Stelmetu.

Ostatnim, nie mniej ważnym faktem do odnotowania, jest powrót do gry Jarosława Mokrosa, który wchodząc na parkiet po raz pierwszy w tym sezonie przywitany został ogłuszającą owacją.

Energa Czarni – Stelmet BC 68:51 (20:10, 12:11, 19:13, 17:17)

Energa Czarni: Lewis 19 (11 as., 5 zb., 5 prz.), Kravish 17 (12 zb.), Seweryn 13, Surmacz 7 (7 zb.), Ginyard 7 (4 as.), Cesnauskis 3, Jackson 2, Dąbrowski 0 (5 zb.), Mokros, Fuks.

Stelmet BC: Florence 9, Moore 8, Hrycaniuk 7, Djurisić 6, Koszarek 6, Zajcew 4, Zamojski 4, Kelati 4, Gruszecki 3, Vaughn.

Mateusz Bilski

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."