2016-11-13 12:40
PGE Turów Zgorzelec

83

Zgorzelec

81

Energa Czarni
Słupsk
  • 25:18 1kw
  • 16:21 2kw
  • 18:17 3kw
  • 24:25 4kw
nr zawodnik pkt czas eval
5 Denzell Erves 0 05:33 2
7 Denis Ikovlev 11 36:42 14
11 Michael Gospodarek 0 06:49 1
12 David Jackson 0 DNP 0
13 Kacper Borowski 5 12:52 4
19 Bartosz Bochno 10 29:18 13
23 Michał Michalak 16 25:01 12
27 Michał Lichnowski 0 DNP 0
31 Mateusz Kostrzewski 7 19:19 3
33 Kirk Archibeque 19 31:14 31
45 Tweety Carter 15 33:12 17
Suma 83 200:00 97
nr zawodnik pkt czas eval
8 Piotr Dąbrowski 0 15:57 -1
9 Łukasz Seweryn 5 16:22 5
10 Andrzej Urban 0 DNP 0
11 Marcus Ginyard 11 30:05 11
22 Mantas Cesnauskis 8 24:22 10
33 Grzegorz Surmacz 5 27:35 11
40 Chavaughn Lewis 15 22:16 12
45 David Kravish 19 24:11 23
Suma 81 200:00 71

Energa Czarni w Zgorzelcu zagrali dobre spotkanie, a do pełni szczęścia zabrakło naprawdę niewiele. W samej końcówce popełniliśmy o jeden błąd za dużo i minimalnie przegraliśmy z Turowem 81:83. Co ciekawe, identycznym wynikiem zakończyło się starcie obu drużyn w ubiegłym sezonie.

Gospodarze rozpoczęli bardzo agresywnie w obronie, a nam niestety nie pomagał fakt, że przebijające się przez okna zgorzeleckiej hali słońce padało właśnie na atakowaną przez nas połowę. Po celnym rzucie Kacpra Borowskiego przegrywaliśmy aż 9:21 i musieliśmy zmienić sposób gry przeciwko zgorzelczanom. Nieskuteczną kanonadę z dystansu zastąpiliśmy konsekwentnym dogrywaniem do środkowych, a Justin Jackson i David Kravish doskonale wiedzieli, co robić z piłką.

Szybko w problemy z faulami wpędził się niestety Jerel Blassingame, ale Chavaughn Lewis stanął na wysokości zadania. To właśnie po jego trójce i dwóch rzutach wolnych Cesnauskisa doprowadziliśmy do remisu po 39. Niestety w ostatniej akcji pierwszej połowy pod kosz wkręcił się Carter i do przerwy Turów minimalnie prowadził 41:39.

Obie ekipy walczyły kosz za kosz już do ostatniej akcji. Nie udało nam się wykorzystać momentów, w których mogliśmy odskoczyć od rywali, jak np. po serii przechwytów w trzeciej kwarcie. Na każde nasze dobre zagranie rywale odpowiadali podobnie, m.in. serią 7 pkt. z rzędu Michalaka. Na początku ostatniej części gry świetny moment ponownie miał Kravish, a po trójkach Lewisa i Seweryna prowadziliśmy 75:71. Wtedy ciężar gry przejął na siebie Carter i już do ostatniego gwizdka wymienialiśmy się prowadzeniem.

Ostatnia minuta zasługuje na osobny akapit. Najpierw za 3 trafił Ikovlev, a po drugiej stronie po niecelnym rzucie Cesnauskisa piłkę zebrał faulowany Jackson, który nie pomylił się z linii. W odpowiedzi pod kosz wjechał Michalak i znów przegrywaliśmy, ale ponownie Jackson zebrał piłkę w ataku i trafił dwa wolne. W najważniejsze akcji meczu w podkoszowym tłoku Jackson zablokował Ikovleva i do sukcesu zabrakło nam zbiórki. Piłkę wyrwał Archibeque i na 5 sekund przed końcem dał prowadzenie Turowowi. W naszym ostatnim posiadaniu trudnego rzutu z rogu nie trafił Blassingame.

To był bardzo dobry mecz obu drużyn, które zgotowały kibicom świetne widowisko. Niestety w końcówce więcej zimnej krwi mieli zgorzelczanie, którzy także w ubiegłym sezonie wygrali z nami we własnej hali 83:81. Wtedy decydujące punkty na 4 sekundy przed końcem zdobył Jovan Novak.

Naszymi najlepszymi zawodnikami byli tym razem David Kravish i Justin Jackson, którzy zdobyli odpowiednio po 19 i 16 pkt. oraz 7 i 8 zb. Z dobrej strony zaprezentował się Chavaughn Lewis, autor 15 pkt., a 11 pkt. i 4 asysty miał Marcus Ginyard. Swój najsłabszy mecz w sezonie zanotował Jerel Blassingame, którego problemy z faulami mocno rzutowały na jego postawę – zdobył zaledwie 2 pkt. i nie trafił ani razu z gry, ale miał 7 as.

Turów – Energa Czarni 83:81 (25:18, 16:21, 18:17, 24:25)

Turów: Archibeque 19, Michalak 16, Carter 15, Ikovlev 11, Bochno 10, Kostrzewski 7, Borowski 5, Gospodarek, Erves.

Energa Czarni: Kravish 19 (7 zb.), Jackson 16 (8 zb.), Lewis 15, Ginyard 11, Cesnauskis 8, Surmacz 5 (7 zb.), Seweryn 5, Blassingame 2 (7 as.), Dąbrowski.

Mateusz Bilski

 

 

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."