ZAPOWIEDŹ: Zwycięzca bierze wszystko

ZAPOWIEDŹ: Zwycięzca bierze wszystko

Zwycięzca gra o medale, przegrany kończy sezon – mecz nr 5 ćwierćfinału między Anwilem a Energą Czarnymi to spotkanie najwyższej wagi. Nasi koszykarze już udowodnili w tej serii, że włocławski zespół nie jest murowanym faworytem do awansu. Nie pozostało nam już nic innego - #IdziemyŻebyWygrać!

Nasze zespoły znają się już na wylot, w meczu numer 5 nie będzie miejsca ani czasu na wprowadzanie nowych rozwiązań taktycznych, czy wyciąganie asów z rękawa. Choć czy na pewno? W czwartym, zwycięskim spotkaniu Chavaughn Lewis pokazał włocławianom, co myśli na temat od lat powtarzanych przez ekspertów haseł. Wcześniej wyłączony z gry poprzez spychanie na słabszą, lewą rękę, zaczął agresywnie atakować z mniej wygodnych pozycji i zapewnił nam zwycięstwo. W naszym niezwykle walecznym zespole wciąż są rezerwy i w najtrudniejszym meczu serii musimy je wykorzystać.

Energa Czarni w niedzielę będą zmagać się ze znacznie mniejszą presją, niż włocławianie. Dla Anwilu przegrana w ćwierćfinale, do którego przystępowali z pierwszego miejsca, będzie katastrofą. Jego kibice zastanawiali się nad potencjalnymi rywalami w półfinale i finale, nie zważając na słupszczan. Teraz stoją przy krawędzi przepaści z napisem „koniec sezonu”, a nadciągający Energa Czarni nie zamierzając wyciągać pomocnej ręki. Z naszego punktu widzenia, nie mamy nic do stracenia. Cały nasz zespół to grupa bohaterów, którzy skradli serca słupskiej publiczności. Wciąż to Anwil „musi”, a my „możemy” – dla nas nie ma to jednak znaczenia, ponieważ słowo się rzekło: idziemy, żeby wygrać!

We Włocławku naszych koszykarzy będzie wspierać około 100-osobowa grupa najwierniejszych kibiców, którzy postarają się przebić ze swoim dopingiem przez „narciarską” atmosferę. Choć kibice apelowali ostatnio do publiczności, by trąbki zostały w domach, trudno spodziewać się, że cała Hala Mistrzów oczyści się z tych niepożądanych gadżetów.

We wszystkich dotychczasowych spotkaniach serii Energa Czarni byli drużyną lepszą, ale niecelne rzuty na zwycięstwa pozbawiły nas radości po meczach numer 2 i 3. Nasze wygrane były wyraźne, a przegrane minimalne. Konkludując – musimy po prostu zagrać swoją koszykówkę, pełną agresywnej obrony i skutecznych, choć często bardzo trudnych rzutów. Szczęście sprzyja lepszym – wierzymy, że w decydującym meczu serii będzie po naszej stronie!

Ostatnie spotkanie ćwierćfinału play-off między Anwilem a Energą Czarnymi rozegrane zostanie w niedzielę (14 maja) o godz. 17:45 w Hali Mistrzów we Włocławku. Bezpośrednią transmisję z meczu przeprowadzi Polsat Sport HD, jej początek zaplanowano na 17:30.

Newsletter

Zapoznałem się z regulaminem i wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych."